Moja pani urodziła 22 marca . Przez całą ciążę miała taką chcice że jej nie poznawałem

potrafiła w sklepie na zakupach złapać mnie za

i powiedzieć zerznij mnie w przymierzalni

do samego porodu tak było . Po porodzie poprosiła mnie abym pomógł jej skorzystać z toalety , wszedłem z nią a ona wyjmuje mojego

siada na muszli i zaczyna mi obciągać

jak już miałem dochodzic nagle drzwi się otwierają a tu pani położna


spojrzała na nas i powiedziała no nieźle nie przeszkadzajcie sobie . A moja żona do niej pani wejdzie podzielimy się

mnie wmurowało ona zamknęła drzwi i we dwie mi robiły loda