reklama

Sen i spanie

reklama
Ell - super to się zrelaksowałaś na zapas? do mnie dzisiaj też przyjeżdza mama z obiadkiem na kilka dni - nie bede musiała gotować !!!!!!!!!!!!!!!!!!! totalna laba
 
Ell tak piszesz o tej wannie wiec zaraz sobie pomyslalam ze chyba do dekla bym dostala jak by w mieszkaniu u mnie nie bylo tego wynalazku...Ja kapiele kocha i moge siedziec tez z godzine...Najczesciej wyglada to tak ze naleje pelna wanne wody,oczywiscie goracej az ledwo wchodze:-D ,biore lampke wina lub szklaneczke piwka,wolam mojego lubego,kaze siadac mu na kibelku i wtedy moge lezec ,lezec i lezec...:tak::-)
 
Patrycja my mamy w naszym mieszkanku wanne, nawet wiekszą niż u moich rodziców, tylko u mnie jakoś nie mam kiedy posiedzieć, łazienka graniczy z pokojem małej, do tego nie jest jeszcze wykafelkowana itd.... to wszystko podwojnie słychać i o pobudkę małej łatwo. W związku z tym zazwyczaj muszę się na szybko okapąć zanim małą uśpię.
A zycia bez wanny też sobie nie wyobrażam;-)
 
ja też uwielbiam wylegiwać się w wannie w gorącej wodzie, niestety od czasu narodzin Izuni, zdarza mi się to sporadycznie.Muszę się niestety zadowolić szybkim prysznicem, ale dawniej to niejedną książkę przeczytałam siedząc w wannie:biggrin2::rofl2:
 
A u nas kolejna koszmarna noc. Zwariować można... Miki obudził się o 1.00 i ... koniec spania. Nawet nie dlatego, że chciał się bawić, ale po prostu nie mógł sie ułożyć i cały czas było: plecki, boczek, brzuch, raczki i tak w kółko. :eek:
Kasia u nas to samo, i w ogóle nie mogę jej niczym przykryć bo odrazu się budzi:hmm::baffled:
 
U nas tez od 5 nad ranem najlepiej kolo mamy:-) w lozeczku go wprawdzie ucisze al po 20 minutach jest znowu syrena i tak do rana taka zabawa w kotka i myszke a jak go wezme do lozka to spi jak to ujela Syla- jak zabity do rana:-)Tak wiec 5 nad ranem to godzina przeprowadzki - w sumie nie wiem czemu akurat tak sobie ubzdural i buudzi sie o tej 5 :-(

Ell pozazdroscic wyjazdu do mamy. Ja mam nadzieje, ze na wakacje sobie odbije i tez choc na chwile ktos z rodzinki zajmie sie Julkiem:-)
 
reklama
przyznam się szczerze że ja nie gotuję w ciągu tygodnia. Teściowa dba o obiadki gotuje tylko w weekendy.Dzięki temu w ciągu tygodnia jak wracam z pracy mam czas dla moich njukochanszych. Oczywiście zostaje sprzatanie ale to jest pryszcz;-) . Czasami brakuje mi posiedzenia w kuchni, bo lubie gotować. Jednak jeśli mam wybierać gotowanie czy czas dla rodzinki wybieram rodzinkę i obiadki teściowej:-) .
Zauważyłam ostatnio, że Ola uwielbia spać w chłodnym pokoju. Dzięki temu przesypia ostatnio całe noce. Jest oczywiście minus. Budzi się o 5 i chce się bawić. W ciągu tygodnia to mi to nie przeszkadza ale w sobotę, czy niedzielę. O zgrozo:no: . Postanowiłam ją więc dzisiaj połozyć później. Więc właśnie usypia. Mam nadzieję, że jutro da nam pospać:dry: . Zobaczymy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry