makuc
Fanka BB :)
A ja się nie zgodzę (mimo iż to zdanie większości pediatrów jest).Dzieci w wieku takim jak nasze nie mają potrzeby nocnego karmienia.
Moj Alicjusz MUSI zjeść w nocy i nie ma, że boli. Przetrzymywanie, usypianie, herbatki - nic a nic nie pomaga. I tak jak ONESMILE już tak się do tych nocnych pobudek przyzwyczailam, że momentami nawet ich nie rejestruję
poza tym dziwne stwierdzenie "nie potrzebują" ... skoro są takie szkraby, ktore się budza glodne w nocy to znaczy, że jednak nie jest do końca tak jak pediatrzy twierdzą. Ciekawe jaki zakres badań w tym kierunku przeprowadzili....
poza tym jak to "odstawiać nocne jedzenie"? Skoro dziecko budzi się głodne i EWIDENTNIE się jego domaga to co mam zrobić? powiedzieć" eeee... jesteś za duża, żeby jeśc w nocy?"


To tak jakby dorosłemu powiedzieć, że nie potrzebuje jeść częściej niż 4xdziennie i nawet jak go z głodu skręcać będzie to twierdzić, że wg. lekarzy ma byc tak czy siak i czas odstawić pozostale posiłki
(mam nadzieję, że jasno to napisałam....)No i MINIU zgadzam sie z Toba w kwestii, że każde dziecko jest inne i samo reguluje sobie pory jedzenia. Jedno będzie zjadało wystarczającą ilość w ciągu dnia i nocki ładnie przesypialo a drugie np. z nadmiaru dziennych wrażeń najzwyczajniej w dzien nie doje i w nocy sie jednak obudzi i będzie glodne. Tak więc takie generalizowanie i stwierdzanie, że ktoś czegoś nie potrzebuje jest chyba dosyć dziwnym podejściem.... :*
Ostatnia edycja:

.Od dwóch dni nie budzi sie na butle,tzn.coś tam jęczy,ale daje sie smokiem zatkac.Ale to jej wola,nie moje starania...Hm...ciekawa jestem,czy jest tu ktoś,kto "oduczył " dziecko nocnego jedzenia,takiego typowego żarłoczka nocnego,co to musiał butlę wciągnąć,bo był krzyk...cos mi sie nie wydaje,z tego,co pamietam- różne tricki sobie podpowiadałyśmy,ale czy coś zadziałało naprawdę???