Co do tego bursztynu, to o ile mnie pamięc nie myli,wszyscy ,którzy go polecają,twierdzą,że MUSI byc NIEOSZLIFOWANY,bo szlifowanie "odbiera mu" wszelkie lecznicze (?) właściwości. To raz.Ja mam sznurek takich bursztynków i mysląc sobie,że nie zaszkodzi ,jak Amelce dam do zabawy , dawno to "wypróbowałam".Zwłaszcza,że ona uwielbia "kolali";-)

.I co?I nic- różnicy nie ma. Chcesz,to kupuj,ale zauważ,ze nie można powiedziec,ze ząbkowanie DZIĘKI TEMU lepiej przeszło,bo zwyczajnie nie wiadomo,jak by ten sam chłopczyk ząbkował,gdyby nie nosił tego naszyjnika.Dla mnie to jakiś mit,niestety...fajnie by było,gdyby działało,ale ,niestety, nie działa

.
Wracając do tematu- u nas od dwóch dni wróciły pobudki w srodku nocy (jak widac po godzinie tego posta


),takie z darciem się i braniem do mnie do łóżka,gdzie,oczywiście, zaczynają się harce,hulanki,swawola, więc i tak nie mam szans na spanie.I katar wrócił


.
Pamiętacie ten kawał?
-"Jak nazywa sie po angielsku człowiek,który ma prawe oko,prawą rękę,prawą nogę....?-All right".
U nas właśnie coś takiego .Wyszła prawa dwójka i prawa czwórka

.O:
