U nas też wodę podaję w temp. pokojowej. Jedynie do obiadków to czasem podgrzewałam, ale to był przygotowany posiłek. A tak jak popija w ciągu dna to w temp. pokojowej.
A u nas druga noc pod rząd z 2 karmieniami... No rzesz... a już się cieszyliśmy, że mały się od jednego odzwyczaił. Ze 2 tyg. już jadł tylko raz w nocy, a teraz nagle powrót do starych zwyczajów :-(