Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
to niech mi ktoś powie, czemu moje dziecko jest takie jakie jest... ogólnie radpsny roześmiany, ale noce:| zasypia o 20.30 to ok 22 już wierci się zrzędzi ostatnio przebudza... jest z nim bardzo ciężko. później ok 23.30 mleko.... i do rana co jakiś czas picie, wiercenie, przyznaje, że cuzję się tym lekko sfrustrowana... podobnie jak tym, że jest okropnym nerwusem.... mimo że go jakoś specjalnei nie ropzuszczam, to jak nei dostanie tego co chce, np nie pozwlama mu bawic się drzwiami bo wklada tam ręce w szpraę między futrynę, a drzwi, to on zaczyna drzeć się jak oparzony nei pomaga zabawienei go czymś innym łązi tam nawet o 50 razy, aż zejdę na dół np i odwróce zupełnie jego uwagę np spacerem. a co do spacerów to jak nie wyjdzie rano to po max 3 h od pobudki porannej jest zrzędzenie miauczenie i płacze
a jak na dwór pójdzie spokój... bunt na wóżek mamy pręży się jak go wkładam, ale wkladam go i tak przejadę dwa metry i już psokój, zabieram mu zabawkę z ręki i dpóki nei dma innej to wrzask... może ja jestem złą matka, coś robię źle, ale wydaje mi się że staram się żeby bło ok,,,


Roxi - dlaczego te dzieci się tak budzą w nocy to chyba nawet najstarsi Indianie nie wiedzą ;-) Może to zemsta za zabieranie kabelków itp w ciągu dnia?![]()


coś w tym jest ;-) oj u nas miałby się za co mścić
te wszystkie "nie wolno", "nie ruszaj", "zostaw" ... przez cały dzień 
to niech mi ktoś powie, czemu moje dziecko jest takie jakie jest... ogólnie radpsny roześmiany, ale noce:| zasypia o 20.30 to ok 22 już wierci się zrzędzi ostatnio przebudza... jest z nim bardzo ciężko. później ok 23.30 mleko.... i do rana co jakiś czas picie, wiercenie, przyznaje, że cuzję się tym lekko sfrustrowana... podobnie jak tym, że jest okropnym nerwusem.... mimo że go jakoś specjalnei nie ropzuszczam, to jak nei dostanie tego co chce, np nie pozwlama mu bawic się drzwiami bo wklada tam ręce w szpraę między futrynę, a drzwi, to on zaczyna drzeć się jak oparzony nei pomaga zabawienei go czymś innym łązi tam nawet o 50 razy, aż zejdę na dół np i odwróce zupełnie jego uwagę np spacerem. a co do spacerów to jak nie wyjdzie rano to po max 3 h od pobudki porannej jest zrzędzenie miauczenie i płacze
a jak na dwór pójdzie spokój... bunt na wóżek mamy pręży się jak go wkładam, ale wkladam go i tak przejadę dwa metry i już psokój, zabieram mu zabawkę z ręki i dpóki nei dma innej to wrzask... może ja jestem złą matka, coś robię źle, ale wydaje mi się że staram się żeby bło ok,,,
ostatnio upodobał sobie grzebanie w głośnikach od sprzętu grającego i jak mu nie pozwalamy to i tak tam lezie i już kręci głową że nie wolno
patrzy się na nas uśmiech takim diabelskim uśmieszkiem
i dłubie tymi małymi paluszkami
i tak wkółko az wkońcu odwróci się jego uwage tak że zapomni o tych głośnikach
a widze, że mojego męża aż skręca jak on tam podchodzi bo te głośniki to jego oczka w głowie 

