Ja to chyba też przestanę chwalić Kubę! Dziś zrobił pobudke o 3ej na jedzonko, ale to było całkiem normalne, gorzej było jak sie obudził kolejny raz o 5ej... głodny nie był, pić też mu się nie chciało, pampersa miał suchego, hm? Chyba chciało mu się bawić. Wzięłam go do łożka, co rzadko mi się zdarza, a on sobie do 6ej gadał, śpiewał, potem zaczął marudzić i w końcu zasnął. Na szczęście spał do 9ej, więc jestem całkiem wyspana!