Witam, mam tzw obciazony wywiad polozniczy. Pierwsza ciaze zakonczylismy z powodu smiertelnej wady dziecka. Druga ciaza obumarla w 7 tyg. Obecnie jestem w 3, dokladnie w 12 tygodniu. Lekarz zakazal nam wspolzycia i zastanawiam sie czy faktycznie slusznie, nie mam plamien, zadnych skurczow itd, biore luteine, heparyne i acard. Mowil ze nie mozemy bo sperma ma w sobie cos co moze powodowac poronienia (maly procent ale jednak) i ze moge miec przez to skurcze macicy. Oczywiscie pewnie wiekszosc z was powie ze mamy sie sluchac lekarza, ale zastanawiam sie czy jezeli w obecnej ciazy nie dzieje sie nic zlego, to czy faktycznie moze miec to az taki wplyw ?