Witam się dziewczyny.Dziś zroiłam zupę serową i sałatkę z porów (pyszne) i oczywiście nie odpuszczę murzynkowi Piwoni .Ja też ostatnio coś w nerwach żyję ,a mianowicie miałam remontować łazienkę a tu jak nie urok to sracz....Zamówiłam kabinę na którą trzeba czekac 3 tyg.,płytki 2 tyg.,a do tego hydraulik w kulki sobie leci bo miał zacząć pracę w tym tygodniu ,ale coś mu wypadło ,potem w przyszłym i nawet to stoi pod znakiem zapytania.Było u mnie już 3 innych hydraulików i jedemu terminy nie pasują,innemu chyba robota nie leży ,a trzeci był raz i się wiecej nie pokazał.

Nie wiem czy zdąrzymy do świąt jak tak dalej bedzie szło!!!Święta to jeszcze jakoś przezyję ,ale w maju mam komunię syna i ciekawe czy zdążymy.A właśnie Piwonia jak tam u Ciebie przygotowania ,myślałaś już coś w tym temacie?
U mnie z komunią sytuacja tez nieciekawa: chrzestna mojego Dominika w maju bedzie rodzić,więc zapowiedziała mi ,że nie przyjedzie.Chrzestny od chrztu się nie pokazał ani razu podobno za granicą gdzies siedzi (też odpada).W mojej rodzinie wszyscy są pokółceni ,przez moją Babkę ,bo już podzieliła majątek ( a w zasadzie wszystko oddała 1 córce a ma jeszcze dwoje dzieci),więc nikt na siebie patrzec nie może ... Od strony męża teściowe to alkoholicy i jak przyjechali 2 lata temu na nasz slub to nie dośc ,że trzeba było po nich pojechać ( a mieli być w piatek rano przed ślubem a przyjechali tydzien wczesniej niby żeby nam pomóc ,ale z tej pomocy nic nie wyszło),to po ślubie wódki nakradli i win oraz na zakończenie trzeba było im bilety zasponsorować!Mąż się ich ewidentnie wstydzi,a do tego żeby przyjechali tylko teściowie ,ale oni całą ferajną się pchają w sumie jest ich6 osób (ja mam tylko 3 pokojowe mieszkanie).
Sziedze cały wekend i rozpaczam ,bo jest mi przykro ,że przez głupotę dorosłych mój syn będzie miał zepsytą komunię.Ale się naprodukowałam ufffff