• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Chodzi bardziej o to że to on nie chce ich jeść a ja mam jeść jak najbardziej. Ale ja nie umiem dal jednej osoby gotować:wściekła/y:
ale mi właśnie o to chodzi że niech się przyzwyczai do wspólnych rodzinnych posiłków żeby później razem z dzieckiem jeść i żeby dziecko wiedziało że obiad to nie każdy idzie z talerzem kiedy chce i gdzie chce ale że to posiłek razem spożyty przy stole o tej samej porze, no chyba że mu nie zależy żeby dziecko traktowało posiłki jako chwile rodzinne:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Czesc dziewczyny ;-)
U mnie w koncu przestal padac snieg, troche sie rozpogodzilo :-)
oby jutro bylo lepiej ! :-) ja dalej zaganiana przed mym slubem wiec troche zerkam a troche nie mam kiedy, nie wiem czy wszystko mam co potrzeba :dry: mam nadzieję
dzidziak mnie kopie z dnia nadzien czuję coraz czesciej :-D
 
Hej Ho!
Głos na Mateuszka oddany, drzewko podlane :tak:

ANIASO imię Kazan - dla mnie bomba - "Układ" Kazana to jedna z moich ulubionych książek ;-) A co do kota - to jest taki preparat FELIWAY zawiera kocie feromony i pomaga złagodzić kocie stresy. U nas na koty nawet działał, przestały na dwa tyg lać - ale ja mam duże mieszkanie i musiałabym mieć w każdym gniazdku taki specyfik i chyba bym poszła z torbami bo tanie to to nie jest. Tyle, że u Ciebie to pewnie chwila a moje koty z przyjściem Anielki na świat się po prostu nie pogodziły i trwało to pół roku więc jak tylko zrobiło się ciepło to wylądowały na dworze a ta zimę spędziły w korytarzu do mieszkania nie mają wstępu :-(... ale ja już nie miałam siły - bo lały na wszystkie jej rzeczy odkąd Anielka zaczęła raczkować. Mój mąż to czasami myślałam, że je zabije - nie można było zostawić drzwi otwartych do pokoju małej bo na 100 gdzieś nalały - masakra
 
ale mi właśnie o to chodzi że niech się przyzwyczai do wspólnych rodzinnych posiłków żeby później razem z dzieckiem jeść i żeby dziecko wiedziało że obiad to nie każdy idzie z talerzem kiedy chce i gdzie chce ale że to posiłek razem spożyty przy stole o tej samej porze, no chyba że mu nie zależy żeby dziecko traktowało posiłki jako chwile rodzinne:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Przytoczyłam ten sam argument na co on stwierdził, że tak jeść to będziemy za rok albo dwa lata. No bo przecież dziecko będzie piło mleko matki. No i to się raczej przy stole nie będzie odbywało. No i weź z takim facetem się dogadaj! Zawsze jakiś argument znajdzie.
O powiedz mi proszę od którego miesiąca dziecko je już posiłki stałe np. ze słoiczka? 3-4 m-c?

Mju ja na twoim miejscu bym się kotów pozbyła. Znaczy się oddała nie utopiła!
Maggie ale masz fajnie. Ja tez już bym chciała tego jednego konkretnego kopa.
Ale w środę jadę do mojej Gin. i pewnie zrobi mi usg to mi się humor poprawi i przestanę się tak martwić.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Przytoczyłam ten sam argument na co on stwierdził, że tak jeść to będziemy za rok albo dwa lata. No bo przecież dziecko będzie piło mleko matki. No i to się raczej przy stole nie będzie odbywało. No i weź z takim facetem się dogadaj! Zawsze jakiś argument znajdzie.
O powiedz mi proszę od którego miesiąca dziecko je już posiłki stałe np. ze słoiczka? 3-4 m-c?
bardziej koło 5 miesiaca
w 4 miesiacu chyba jest jabłuszko.a w 5 sa juz zupki
 
Efe na dobrą sprawę siedzące dziecko może poza tym można np w leżaczku koło stołu postawić i nawet 3 miesięczne będzie patrzyć:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: słoiczki ok 5 mies
już siedace dziecko może przy stole swoje chrupki kukurydziane jeść:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
MIKA najlepsze życzenia dla twojej Córeczki!

EFE dziecko jak jest karmione piersia i jest wszystko ok to stałe posiłki wchodzą ok 6 m-ca.
My zawsze staramy się jeść razem - od maleńkiej Anielka przy stole była karmiona w tym samym czasie co my i efekt taki, ze jak skończyła roczek zaczęła jeść sama i z jedzeniem nie mam żadnych problemów - taki rytuał się wytworzył. A poza tym to to strasznie fajne jest zacząć tak razem dzień - i wieczorem znów sie spotkać przy posiłku

DELI przeskoczyłyśmy na piąty kwadracik :-D:-)

A ja dziś sie wybieram do gorseciarki - bo mnie połozna opie... że noszę źle dobrane staniki...

KASAX na ta blizne to kup sobie ten olejek ze słodkich migdałów i wmasowuj :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry