:-)dzien dobry!!
Piwonia - drzewko odwiedzone, Kasia - glos oddany. ;-)
wczoraj mialam duzo biegania, spotkanie z jedna kolezanka rano i potem z druga i poooooszlo ;-) wyladowalam w kinie na "Kochaj i Tancz" oczywiscie poplakalam sie (ale ja ostatnio nawet na kreskowkach placze, wiec nic dziwnego ;-)
Ale ogolnie - po wszystkich reklamach, gadajacych glowach w TV zachwalajacych film----- oczekiwalam czegos lepszego. Film jest przewidywalny od pierwszego ujecia - wiadomo kto sie w kim zakocha i jak to sie skonczy, Ale moze sie czepiam, bo to przeciez komedia romantyczna a one tak maja ;-)
ale ten film jest rowniez reklamowany jako film muzyczny i taneczny.... a w calym filmie sa moze 3 ladne sceny taneczne: tango, flamenco i taniec na dachu... reszta moze jest mistrzowsko zmontowana, ale sceny tak szybko migaja, ze nie wiadomo, czy ci aktorzy rzeczywiscie potrafia tanczyc ;-( Az mnie glowa rozbolala.
Ogladalyscie Zapach Kobiety i taniec Al Pacino?? To byl erotyczny taniec, a tango w Kochaj i Tancz jest OK, ciekawe, ale nie erotyczne... przynajmniej mnie sie takie nie wydalo.
No dobra, ale nie bede wiecej narzekac - fajna muzyka, mozna sie posmiac, bo w koncu to komedia ;-) i do tego romantyczna ;-), ladne zdjecia, Warszawa prawie jak Paryz... taki latwy, lekki i przyjemny film.
No, moze teraz po mojej recenzji bedziecie mialy lepsze wrazenia po filmie (bo ja chyba sie nastawilam na arcydzielo i dlatego sie troche rozczarowalam...). A jak sie nie idzie nastawieniem na arcydzielo, to ten film na pewno moze sie podobac i to nawet bardzo :-)