reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Witam i ja.
Dzis pospalam, maly plakal w nocy i chyba przez to dluzej pospal, chyba rekord do wpol osmej:tak:
Mika mam identyczne krzeselko, jest super tylko ma jedna wade nie ma pasow i doczepilam takie dokupione.
Co do nosidelka to uwazam ze to najgorszy wymysl jaki ktokolwiek wymyslil dla dziecka. Po zalozeniu na siebie graniczy z cudem samodzielne umieszczenie tam dziecka:eek:Moze w jakis super drogich sa jakies ulatwienia ale w tych zwyklych to jest temedia, nim umiescilam w nim dziecko odechciewalo mi sie spaceru.
Miranda wlasnie taka niby torba wydaje mi sie ciekawszym rozwiazaniem, ale znow nie na dlugo. Mateusz jak mial trzy msc za nic nie chcial lezec trzeba bylo go nosic w pozycji polsiedzacej, musial wszystko ogladac. Do zwyklego nosidelka za maly do chusty czy takiej torbki napewno nie dal by sie wlozyc:baffled:
Takze mysle raczej nad lezaczkiem, nie bede mogla sobie pozwolic na ciagle jego noszenie, bo Mati tez bedzie jeszcze maly i tez bedzie potrzebowal duzo uwagi.
A Mateuszek ma sie ociupinke lepiej, kaszel zaczyna mu sie odrywac.
Dobra rozpisalam sie.
Milej niedzieli:-D
 
reklama
Dokladnie majaam do zwyklego nosidelka trzeba miec conajmniej metrowe rece zeby dziecko tam zapakowac. Kiedys tak wyciagalam do rory rece zeby tam je wlozyc ze nieopatrzne puknelam glowka malego o zyrandol:eek:Na szczescie nic sie nie stalo, no i jak dziecko zwiekszy swoja wage to szyja, bark moze tego nie wytrzymac:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry