reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mju masz racje. Gdyby nie pokazal swojej prawdziwej twarzy to niewiadomo ile jeszcze lat zmarnowalalabym przy jego boku...


W tym sensie pisałam "tosyczny". Mojej siostry mąż nie chciał dzieci - siostra bardzo. Byli super szczesliwym małżeństwem... no właśnie do czasu pojawienia się dziecka - wytrzymał jako "Tatuś"dwa lata a potem... Uwiez mi lepiej dla Was, że skończyło się to teraz niz miałoby sie odbyć tak jak u mojej siostry. Facet pojawia sie 3 razy w roku - dziecko - siostrzenica ma teraz 10 lat - nie wie czy ojciecj ja kocha czy nie - zreszta o to pyta... do tego w naszym przypadku dochodzi teściowa moherowy beret...
 
reklama
ja mam przyjaciółke, która tkwiła 5 lat w nieswiadomości, kiedys dostała tel że ma iść do pubu zobaczyc co jej mąż robi taa poleciała zobaczyc będąc pewną że zobaczy go z inna kobietą a przezyła istny SZOK, zobaczyła go ale z FACETEM.... :baffled::szok:
 
Nie chce zeby moja corka miala tatusia raz od swieta i zeby wieczorami za nim tesknila... Poki co on deklaruje ze nie bedzie sie z nia w ogole widywal. Zobaczymy na jak dlugo... Jestem przekonana ze kiedys mu sie odmieni i wejdzie z buciorami w nasze zycie... To wszystko jest tak trudne... Teraz staram sie uporac z samotnoscia w ciazy a za dwa lata bedzie problem pt "gdzie moj tatus?".
 
W tym sensie pisałam "tosyczny". Mojej siostry mąż nie chciał dzieci - siostra bardzo. Byli super szczesliwym małżeństwem... no właśnie do czasu pojawienia się dziecka - wytrzymał jako "Tatuś"dwa lata a potem... Uwiez mi lepiej dla Was, że skończyło się to teraz niz miałoby sie odbyć tak jak u mojej siostry. Facet pojawia sie 3 razy w roku - dziecko - siostrzenica ma teraz 10 lat - nie wie czy ojciecj ja kocha czy nie - zreszta o to pyta... do tego w naszym przypadku dochodzi teściowa moherowy beret...
jakbym czytała o małżenstwie kuzynki
tylko,ze on odszedł od niej rok temu,a syn jest w 5 klasie podstawówki i przechodzi traume jak jedzie do ojca,bo go nagabuje na matke i tez teściowa sie wtrąca
 
Nie chce zeby moja corka miala tatusia raz od swieta i zeby wieczorami za nim tesknila... Poki co on deklaruje ze nie bedzie sie z nia w ogole widywal. Zobaczymy na jak dlugo... Jestem przekonana ze kiedys mu sie odmieni i wejdzie z buciorami w nasze zycie... To wszystko jest tak trudne... Teraz staram sie uporac z samotnoscia w ciazy a za dwa lata bedzie problem pt "gdzie moj tatus?".
moja nie pyta... mam teraz meza i ona jest tak glupia za nim... to jest jej tatus koniec i kropka.:-D
wszyscy inni panowie to pan lub wujek:-D
ona byla do mnie bardzo przywiazana i nie pytala o tate. ma cztery lata i teraz dopiero czuje ze go ma i tak nazywa:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry