Mju masz racje. Gdyby nie pokazal swojej prawdziwej twarzy to niewiadomo ile jeszcze lat zmarnowalalabym przy jego boku...
W tym sensie pisałam "tosyczny". Mojej siostry mąż nie chciał dzieci - siostra bardzo. Byli super szczesliwym małżeństwem... no właśnie do czasu pojawienia się dziecka - wytrzymał jako "Tatuś"dwa lata a potem... Uwiez mi lepiej dla Was, że skończyło się to teraz niz miałoby sie odbyć tak jak u mojej siostry. Facet pojawia sie 3 razy w roku - dziecko - siostrzenica ma teraz 10 lat - nie wie czy ojciecj ja kocha czy nie - zreszta o to pyta... do tego w naszym przypadku dochodzi teściowa moherowy beret...



