reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
dzień dobry, widzę że Basia była z rana ale juz sobie poszła. Ja to nie potrafię pospać, 6 rano i już nie da rady więcej. Ale moze i lepiej, nie będę musiała się rano męczyć z wstawaniem do dziecka?
 
witam sie i ja.

Mnie pecherz obudzil o 4:30,a potem Mlody postanowil tanczyc kazaczoka w moim brzuchu przez nastepne 2 godziny... zasnelam dopiero przed 7 ale i tak juz wstalam...

zjadlam jablko se skorka, wypilam sklanke wody z cytryna i modle sie o efekty ;-) a glodna jestem............................ zjadlabym cala lodowke, ale twardym trzeba byc :tak:
 
Gosia trzymam kciuki. Ja nie mam problemów w tym temacie, jak już to baaardzo sporadycznie. Myślę że mi pomaga jedzenie płatków razowych na śniadanie. No i ja nie jem żelaza, a po nim też się gorzej spędza czas w toalecie.
 
Ania, jeszcze chwilkę, to tak juz jest w ciąży, stawy puszczają żeby miednicę poszerzyć, a cierpi na tym kręgosłup i kolana. Ja zwykle rano jestem nie do uzytku, ale po chwili się rozkręcam. Całkiem nieżle się czuję póki co, tyle że widzę jak dużo mi waga idzie do góry i trochę się boję o ten mój cukier. Niby miałam badania i były dobre, ale to taki teraz moment że może się w każdej chwili zacząć cukrzyca.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry