reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
JA już mam wszystko w domku zrobione czyli garki tylko zmyłam i pomidorową z rosołku zrobiłam,,,,
A mój to znosi do domu zabawki dla małego....w pracy zrobił kostkę może też służyć jako pufa:-) jest lekka bo z gąbki.Tylko że nie mam gdzie tego kłaść:baffled:
 
reklama
JA już mam wszystko w domku zrobione czyli garki tylko zmyłam i pomidorową z rosołku zrobiłam,,,,
A mój to znosi do domu zabawki dla małego....w pracy zrobił kostkę może też służyć jako pufa:-) jest lekka bo z gąbki.Tylko że nie mam gdzie tego kłaść:baffled:
To tylko Malinka się cieszyć trzeba ,ze synek wspaniałego ojca będzie miał:-)
 
Piwonia super że wszystko zagrało, teraz biały tydzien i spokój na 2 latka...

Ja takich spiworków uzywałam ale nie dla niemowlaczków tylko już dla ciut starszych i do spania w łóżeczku bo mi mała sie strasznie odkrywała ;-) byłam bardzo zadowolona z tego, potem mała już po obudzeniu umiała sama sie z tego wydostać, rozpinała zamek i wychodziła :-):-):-)

No to moze mi tez sie przyda. Kupilam w dwoch rozmiarach takze jak nie od razu na pozniej bedzie:-)
 
A co do śpiworka to też mam jeden od siostry dostałam czy się przyda ?nie wiem-zobaczymy.
A rożków mam chyba ze 3 i wszystkie takie miękkie,ale nie na rzep tylko są wiązane
 
Malinka świetna ta pufa :tak:, mężowi innstynkt się włączył :-)

Mój Maciek to jakoś opornie do takich rzeczy podchodzi sam jeszcze nic dziecku nie kupił, mówi, że ja od takich rzeczy jestem, może mu się zmieni :-(

Ja tez mam śpiworek, kupiony przez moją mamę w rozmiarze chyba 0-6, może się przyda.
 
Malinka świetna ta pufa :tak:, mężowi innstynkt się włączył :-)

Mój Maciek to jakoś opornie do takich rzeczy podchodzi sam jeszcze nic dziecku nie kupił, mówi, że ja od takich rzeczy jestem, może mu się zmieni :-(

Ja tez mam śpiworek, kupiony przez moją mamę w rozmiarze chyba 0-6, może się przyda.
Jak zobaczy swoją córcie to mu się włączy .Mojemu na razie włączył się tzw. syndrom wicia gniazda.;-)
 
kurcze dziewczyny ale sie zdenerwowałam... kumpela która 3 dni temu urodziła, jak z nia rozmawiałam była szczęsliwa i wszystko było ok a dzis mi napisałą że jej synek bardzo chory, jutro ma operacje... ja już nie mogę ile tragedii wogół nas... aż mi ciarki przeszły, lekarze mu dają tylko 20% na przezycie...:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry