reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
To szkoda Deli, ale mam nadzieję, tak jak Mju, że przy porodzie szybciej i lżej pójdzie.


Mnie samo spijenie boli jak dużo pochodzę, a po paru krokach..siusiu.
 
reklama
a ja uciekam na mani-pedi a potem na kawke i ciastko z kolezanka wrzesniowka ;-)


a wieczorem zdam Wam relacje z wizyty u gina... jedna zla wiadomosc juz teraz - 78kg ;-(((((( a tak dobrze szlo, caly ostatni tydzien trzymalam sie na 77 i bylam taka zadowolona i dumna z siebie.. a tu prosze - od piatku przeskoczylo na 78kg. A mialam nadzieje, ze dzis na pytanie o wage lekarzowi odpowiem 77kg (no, max 77.5kg). A tu jeszcze conajmniej 8 tygodni zostalo.... z czego 4-5 tyg tycia, bo rozumiem, ze w 9tym m-cu juz sie nie tyje, a wrecz przeciwnie??
Pocieszcie mnie, please....
 
DELI ja mam tak samo - wszystko mi z rąk leci, na dekoldzie mam przegląd posiłków :baffled: położna mówiła, ze to normalne - wszystko przez relaksynę - hormon co nam stwy rozluźnia co by poród był do przejścia dla Dziecka i dla nas ;-)

Tak wiem czytałam o tym, ale nie sądziłam, że tak zęsto sobie coś będe robić...
Jeszcze trochę to myć naczyń wogóle nie będe, bo zostaną wszystkie poobijane :sorry2:
 
mnie tez spojenie lonowe boli bardzo. Jak juz ide, to jakos to idzie ;-) ale najgorzej jest zrobic pierwszy krok..wysiadanie z samochodu - masakra, gdy trzeba noge w bok postawic....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry