reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
:-) ja też czuję, coś dziwnego w brzuszku (motylki, babelki? -sama nie wiem co :-D) Zaczęłam 15 tydzień, więc to troszkę na kopanie za wcześnie;-), ale zwizualizowałam sobie to co dzieje się w moim brzuszku i ... widzę jak taki mały szkrabik, drepcze nózkami w miejscu, tak jak by ubijał gołymi stopami kapustę i od czasu robi wyskok w górę :szok:.
Tak, tak -mam ochote na kapuste :-p
 
reklama
Roksana nie przezylam i dzis tez kupilam sledzia, wlasnie jednego zjadlam i sie modle zeby kibelka znow nie witac:wściekła/y:Na spacerku owszem bylam, sloneczko swieci, ale za godzinke musze jechac na zakupy, a wcale mi sie nie chce:baffled:
Kwik to twoje pierwsze dziecko?
 
szczerze mowiac ja od wczoraj tez sie zastanawiam, czy to smieszne uczuccie to moej malenstwo, czy tylko moj przewod pokarmowy ;-) a to tez moja pierwsza ciaza i dopiero 14 1/2 tc
 
U nas niby słońce, ale nie za ciepło. Rano oczywiście skrobanie szyb było. Bleeee

A ztego co zapowiadają, to jeszcze jakieś mrozy przed nami, nawet do -10 w nocy. Okropność :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
[
Witajcie,

jestem tu nowa i dość szybko próbowałam ogarnąć o czym pisałyście. Ja mam termin na 14 sierpnia, a na razie chciałam napisać kilka słów o L4...Otóż od 15 grudnia jestem na zwolnieniu...prawie 2 miesiące. Pierwszy tydzień był okropny, bo w szpitalu po krwawieniu, później w domu też nie było lepiej. Nie mogłam sobie miejsca znaleźć, a jednak musiałam - łóżko. Dopiero od 22 stycznia jest ok. Nie plamię, nic mnie nie ciśnie, mogę chodzić na spacerki - króciutkie. Mam cichą nadzieję, że teraz będzie lepiej i że wrócę chociaż na chwilę do pracy. Chciałabym być znów wśród ludzi, robić coś konkretnego, mieć konktakt z językiem itd. Wprawdzie do bycia w domu się przyzwyczaiłam, ale też okropnie się rozleniwiłam. Nauczyłam się robić mącze dania (naleśniki, pierogi, a dziś upiekłam babeczki drożdżowe :), ale dopóki zdrowie pozowala - a teraz już tak, chce być aktywna. Myślę, że zwolnienie to sprawa osobista...ja gdyby nie siła wyższa na pewno ciagnęłabym pracę do końca maja -taki miałam zamiar. Niektóre z Nas mają bardzo ciężką fizyczną pracę, albo stresującą...więc Wam się nie dziwię, że marzycie o L4. Ja marzę o pracy...bo dawno jej nie miałam.

A teraz pytanie - może już było, ale... Co robicie by zwlaczyć zgagę (mleko, migdały nie wchodzą w grę w moim przypadku).
 
Ostatnia edycja:
ty myslisz ze mi sie chcialo gdzies wychodzić? gdzie tam len w tyłku i juz......a do tego jeszcze zła jestem bo kupiłam dywan na allegro i przysłali mi barachlo..:wściekła/y:
to nic ....człowiek uczy sie na błędach:dry:
no ale humorku juz nie mam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Jesteście Kobitki okropne;-), ledwie się oderwałam od monitora, zakupy czekały, a mnie nikt nie pomoże. Ledwie wróciłam, znów lektura.
Gdyby nie to zwariowałabym z nudów.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry