reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Witaj alekta.
Ja dzis mam nadzieje zjesc kurczaka z rozna, ale skutki moga byc oplakane. Przed chwila zjadlam sledzia i juz mnie gniecie, bez kibelka jednak sie nie obedzie:baffled::baffled:
 
Kasia współczuję z tym kibelkiem. Mnie to tylko gniecie, da sie wytrzymać.

Ale te zachcianki jedzeniowe to dla mnie coś niesamowitego. W pierwszej ciąży w ogóle tego nie miałam. W sumie to fajne :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
mhh niedość, że smaka na nic tak naprawdę nie mam, jak już to jem wspomniane makarony to jeszcze mam problemy z perystaltką jelit - no ale jem duphaston 2 x 0,5 ... który podobno spowalnia pracę jelit...to chyba orpócz zgagi moja druga największa bolączka.
 
Coś mnie dzisiaj brzuch pobolewa. pewnie się rozciąga.

Zaparcia to typowa dolegliwośc w ciazy. WiększośC z nas na to cierpi. JA zajadam sliwki suszone i zacznę pic sok z cytryny. U mnie jaknie zaparcia to rozwolnienie. Masakra jakaś.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Widzicie, mam przyjaciółę ma termin na początek lipca i jest po prostu okazem zdrowia i żadnych dolegliwości...zdarzają się maksymalne farciary :)
 
reklama
Zaparcia to typowa dolegliwośc w ciazy. WiększośC z nas na to cierpi. JA zajadam sliwki suszone i zacznę pic sok z cytryny. U mnie jaknie zaparcia to rozwolnienie. Masakra jakaś.
Tez zaczelam pic wode z cytryna w moim przypadku rewelka, wszystko sie unormowalo narazie....
alekta fakt zdarzaja sie farciary ale dlaczego to zawsze nie my???
roksana ja mam taki ladny nowy kibelek to sie nie dziw ze sie do niego przywiazalam, fajny jest:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry