reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dyrektor się zawsze wytłumaczy, ze ma nienormowany czas pracy i tyle

Lepiej byc na l4 i sie nie stresowac niczym.

Ja tak miło wspominam pierwsza ciaże. To był niesamowity okres. Mogłam sie całkowicie skoncentrowac na sobie, bez żadnych wyrzutów sumienia. I czytać, oglądać, wylegiwać się ile tylko się chciało. To było zycie.... :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
dzien doberek sierpnióweczki :-)
ja jestem na L4 od 12tc i juz do końca do pracy nie wrócę.
I nie mam najmniejszych wyrzutow sumienia, bo dla mnie sa rzeczy wazne i Wazniejsze :tak: moja praca jest dosc specyficzna, sporo stresujacych sytuacji, presja na wyniki, :wściekła/y:ect. wiec i tak jestem z siebie dumna, ze wytrzymalam do tego 12tyg. (choc latwo nie bylo...):oo:
Teraz przynajmniej jestem spokojna, nie denerwuje sie i wiem, ze dzieki temu moje dziecko bedzie zdrowsze i silniejsze :-)

a teraz mykam z psina na spacerek i zamowic sobie wizyte u fryzologa juuupiiii!! :-):-):-)
kurcze, ale sie ciesze, bo juz patrzec nie moge na te moje odrosty :szok:
:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
dzien doberek sierpnióweczki :-)
ja jestem na L4 od 12tc i juz do końca do pracy nie wrócę.
I nie mam najmniejszych wyrzutow sumienia, bo dla mnie sa rzeczy wazne i Wazniejsze :tak: moja praca jest dosc specyficzna, sporo stresujacych sytuacji, presja na wyniki, :wściekła/y:ect. wiec i tak jestem z siebie dumna, ze wytrzymalam do tego 12tyg. (choc latwo nie bylo...):oo:
Teraz przynajmniej jestem spokojna, nie denerwuje sie i wiem, ze dzieki temu moje dziecko bedzie zdrowsze i silniejsze :-)

Ja jestem od 10 tc.
Chyba mamy podobna pracę u mnie też stresu co nie miara, a do tego cały czas wyniki, wyniki i wyniki.
Dla mnie oczywiście też dzieciątko jet najważniejsze.
Ale później chciałabym wrócić i zostać.
 
Witam szanowne uzależniające sierpnióweczki.
Widzę,że dyskusja o L4. Jestem na zwolnieniu 2 tydzień, od soboty 2 tygodnie ferii, zobaczę jak się będę czuła. Mam ten luksus, że będę rodzić pod koniec wakacji, więc 2 miesiące wolnego z urzędu..Mój gin twierdzi , że w ciąży jest się raz, dwa, czy trzy razy w życu i trzeba z tego korzystać. W szkole wszystkim by pasował, wpadną nadgodziny, a ja nie będę musiała się zrywać o świcie. Zobaczę jak będzie dalej. Jeśli nadal będę taka słaba, to idę na L4, a pieniążki za miesięczny, będą na gina.
 
Cześc kobietki! Dopiero nadrobiłam!
Z perspektywy czasu i doświadczeń z pierwszej ciąży polecam Paniom pracującym na etetach zwolnienie L4! Nie ma sie co zarzynać dla kogoś! Ja wypruwałam z siebie flaki, siedziałam po 15 godzin i szykowałam papiery przed kontrolami, a w 6 miesiącu jak się spóźniłam 7 minut do pracy to usłyszałam, że jakbym podbiegła do autobusu, to by mi korona nie spadła z głowy!
Wracając z pracy odrazu poszłam po zwolnienie. Na drugi dzień ta larwa, która tak do mnie powiedziała, sama robiła moje papiery - taka zasada, pracownika nie ma robi przełożony.
 
Ja w poprzedniej ciazy bylam od 5ego i ani troche nie zaluje bo to byl handel, dzwiganie, stres i przesiedzialam na l4cala ciaze i bylo mi dobrze:dry::dry::dry:
 
Cześć dziewczynki.

U mnie dzisiaj już sloneczka nie ma i śnieg nawet zaczął pruszyć.

Co do L4 to ja nie bylam jeszcze na zwolnieniu, cały czas pracuję, tylko oszczędzam się jak mogę:tak:. Pracuję przy komputerze ale mam też możliwość zajęcia się inną pracą, dlatego jak narazie pracuję po 8 godzin. Mam taki uklad z kierowniczą, że jak się źle czuję wychodzę po 4 godzinach, za resztę płacą normalnie. Pracuję do końca kwietnia, potem do końca L4.
 
ale sie nagle cisza zrobiła,ja juz obiadek skończyłam gotować;-)
za godzinke po mała do przedszkola,a potem zjemy i ja ze starszą pojadę znowu do lekarza odsiedziec swoje
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry