reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Andariel- no pewnie ze dobrze będzie :) wszystko idzie po Twojej myśli jak narazie
Izabela- ja nie pomoge z trzydniówka - wszystko jeszcze przed nami
Franiowa- odprężaj sie kobieto, na zdrowie
ja tu z kawą Inka szukam pracy, nudy co-wieczorne a w tle mecz słysze
kolorowych dziewczyny
 
reklama
Iza ja bym nawet 2 tygodnie spokojnie poczekała a dla pewności miesiąc.

U nas tez energicznie i stresująco chwilami, ale eeg w normie, Synagis podany, wizyta na OIOMie odchorowana. 15 min temu poprosiłam męża zeby po winko pojechał, bo po tym 2dniowym maratonie musze sie lekuchno wyluzować:)
Spokojnego wieczora:)
Och napiłabym się z Tobą jakbym miała czym:(

Andariel to super, że się udaje tak oficjalnie sprawę załatwić. Ja liczę, że jak w pracy będzie stres to też zaciąże i posiedzę z małą w domu;)

Na razie byłam u ciotki. Tydzień będzie się zastanawiać....
 
witam rańcem!
ja dziś od 4 na nogach i zaraz zaryję twarzą w klawiaturę.. mój miał o 5.20 pociąg do wrocławia więc trza było wstac kanapki porobic przytulić i w ogóle..:-( i znów szara rzeczywistość.
Zosia wczoraj z tatusiem super urzędowała :-) co prawda ponoć nie obiło się bez stania w kącie :-D 2 razy musiała hihihi :-D ale cwaniara wie co nabroi bo po staniu w kącie tego już nie robi :-) np wyciągała płyty cd z szuflady a nie może:-) to do kąta i potem jak tylko podchodziła do szuflady to sobie nununu pokazywała :-D Kochana Kuleczka:-D
Andariel cieszę się że idzie wszytsko tak jaka ma isć :-)
Franiowa super że już w domku jesteście!! ucałuj Frania w piętkę :-)
Izabela u nas wysypka się utrzymywała przez ok tydzień.
Piwonia mam nadzieję że już opuchlizna zeszła!! i że nie wróci.
Efe.. mam nadzieję że ciocia się zgodzi!
poza tym to sciskam mocno i udanych spacerków bo dziś nie pada więc pewnie pójdziecie :-p
 
Hello

jakoś mało nas/was tutaj? Czy tylko mi się wydaje?

Ja dalej myślę...o pracy, o oddaniu małej pod opiekę...o kupnie łóżeczka.
No Gabi zasypia w łóżeczku więc musimy te nasze oddać cioci (w razie czego) a do domu kupić jakieś inne. Ale tak bez sensu kupować zwykłe drewniane. Pomyślałam o takim łóżeczku co się przerabia na tapczanik. Ale nie wiem do kiedy dziecko będzie mogło spać w łóżeczku 140cm długim? Mamusie pomóżcie! Muszę się skupić na takich małych zadaniach żeby jakoś przetrwać ten trudny okres:-(


Reksio jak ja ci współczuję że tak musisz się z mężem rozstawać i ciągle za nim tęsknić na nowo...pamiętam jak my tak mieliśmy...

Iwonka jak tam twoje usteczka? I jak w szkole było?
 
Bry ;-)

Efe ;-) pociesze Cie...Jasiek ma tapczanik ktory tez rośnie z dzieckiem - teraz powierzchnia spania ma 146 cm i tak jest ustwione do teraz a Jaś ma 122cm i wzrostowo wypada jak 7-8 latek... Tapczanik mozna potem rozłozyc i ma długość ok 190 cm :-) wiec jak sprezyny wytrzymaja a Jasiek nie bedzie mial wzrostu koszykarza to bedzie mogl na nim spac do matury :-) taką o ma ino w innym kolorze.... ABRA - sofy, wersalki, tapczany

no a zakup drugiego łóżeczka jak planujesz rodzenstwo dla Gabi to w sumie łóżeczko sie przyda...
 
dobry wieczór :-)
Majka ma jednak trzydniówkę, bo wczoraj ją wysypało, a dzisiaj ma jeszcze więcej krostek :tak: i mam pytanie-ile czasu utrzymuje się ta wysypka? i jak wyczytałam, to niczym jej nie smarujemy ;-) a ile czasu trzeba odczekać ze szczepieniem?
u nas pogoda do kitu, mży od wczoraj i jakoś tak mglisto dzisiaj było, ale na dwór wyszłyśmy, bo ile można siedzieć w domu ;-)
andariel, jak tam twoja sprawa z wychowawczym?
podczytuję od rana i zapomniałam już co czytałam :sorry2:
kolorowych :happy2:

Hej witam z kawka dzieci sie bawia wiec mam chwilke.
Iza wysypka to róznie nadalej do tygodnia sie utrzymuje a szczepienie nalezy odłozyc o miesiąc

U nas tez energicznie i stresująco chwilami, ale eeg w normie, Synagis podany, wizyta na OIOMie odchorowana. 15 min temu poprosiłam męża zeby po winko pojechał, bo po tym 2dniowym maratonie musze sie lekuchno wyluzować:)
Spokojnego wieczora:)

Super bardzo sie ciesze same dobre wiadomości mam nadz ze po CZD tez wrócicie z samymi dobrymi, trzymam kciuki:) i jak wczorajsze wyluzowanie powiodło się?


Hello

jakoś mało nas/was tutaj? Czy tylko mi się wydaje?

Ja dalej myślę...o pracy, o oddaniu małej pod opiekę...o kupnie łóżeczka.
No Gabi zasypia w łóżeczku więc musimy te nasze oddać cioci (w razie czego) a do domu kupić jakieś inne. Ale tak bez sensu kupować zwykłe drewniane. Pomyślałam o takim łóżeczku co się przerabia na tapczanik. Ale nie wiem do kiedy dziecko będzie mogło spać w łóżeczku 140cm długim? Mamusie pomóżcie! Muszę się skupić na takich małych zadaniach żeby jakoś przetrwać ten trudny okres:-(


Reksio jak ja ci współczuję że tak musisz się z mężem rozstawać i ciągle za nim tęsknić na nowo...pamiętam jak my tak mieliśmy...

Iwonka jak tam twoje usteczka? I jak w szkole było?

Efe mój prawie 10 latek ma 138 cm wzrostu takze taki tapczanik powinien ci długo posłuzyć a Kuba na swój wiek jakis specjalnie mały nie jest duzy tez nie taki w sam raz

U nas znów buro i ponuro, ale i tak mam dziś dobry humor bo ząb sie uspokoił jest dobrze nie boli:) Wiec bedzie ok.Strasznie sie ciesze.
Oj trzeba iść ogarniac chate bo ja zwykle z rana jest bordello.\
Miłego dnia wszystkim
 
witam w deszczowy poranek,a ja mam dzisiaj powtórkę z rozrywki czyli kolejne zebranie
tym razem u starszej i chyba jutro bedzie kolejne zebranie w sprawie komuni jeszcze
usta na szczescie w porządku wiec po tej opuchliźnie śladu nawet nie ma

Abre tez polecam,moje dziewczynki tez od nich maja sofke a my inne wyrko
dzisiaj sporo mam biegania,a pogoda sie juz calkiem skichała do bani:((
 
hej kobity! ale miałam dziwny sen! śniło mi się, że urodziłam już teraz!!! czyli w 12 tygodniu - i był to chłopiec... te wszystkie wcześniaczki włącznie z moim leżały na wielkiej sali w kartonikach (było ich mnóstwo), jak jakieś sadzonki, a wewnątrz była włożona zwykła krtka z notesu z nabazgranym nazwiskiem; miały po ok.10 cm długości i były bardzo ciemno brązowe - te dzieciaczki... i nie leżały w inkubatorach!!! i jak poszłam na ta salę szukając swego potomka to pielęgniarka powiedziała, że mały ma co najmniej 19 tygodni, a nie 12, bo jest już dość rozwinięty:/ dziwne, co?

mała zrobiła dzis pobudkę o 4;30 bo chciała do naszego łóżka, a ja potem zasnąć już nie mogłam:/ więc się czuję jak wymioty; w ogóle ostatnio nie mam siły witalnych na nic, taka dętka padnięta jestem...w domu balagan, wkurza mnie to już, na dodatek mdłości na warzywa nie mijają, jest nawet gorzej:/ co to będzie, co to bedzie...

Piwonia Ty to się nabiegasz na te wszystkie zebrania, współczuję; ja się chyba nie nadaję - zaraz bym się z kimś pokłóciła...
 
Hejka
Andariel ale miałaś sen... skąd takie coś się bierze?:sorry2:
Co do mdłości to współczuję... pogoda też nie sprzyja dobremu samopoczuciu a u Ciebie to pewnie kumulacja wszystkiego... biedulko, pierwszy trymestr najgorszy potem będzie już z górki...:tak:

jak tu sie skupić na pisaniu jak maly diabeł skaka po kanapie?
 
reklama
Mika w 1 ciąży ominęły mnie wszelkie dolegliwości, więc teraz to dla mnie zdziwienie, te mdłości... i niech już miną, bo ciężko mi do kuchni wejść...
Twoja Karolinka skacze po kanapie, a moja obgryza stół ...i marudzi od rana:/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry