witam i ja poświątecznie
cieszę sie ze święta Wam się udały
nam tez szybko minęły, było tak jak powinno być, Adas sie wytuptał i pobawił z dziadkami, szkoda ze pies był tak wrogo nastawiony
my juz w Krakowie, przyjechaliśmy pociągiem bo moj sie bał jechać w takich warunkach pogodowych
Piwonia- moze uszko Alusie boli?
Efe- oby Gabi szybko przeszedł katar, Adasiowi po 11 dniach wreszcie przeszedł ale nadal kaszle, lekarka nasza dzis na urlopie, mam nadzieje ze do środy jej sie skonczy
Megaczka- współczuje wymioów, dla pocieszenia powiem Ci ze ponoc naukowo dowiedzione ze jak mama wymiotuje dziecko bedzie super inteligentne
no i gratulacje dla cioci Efe, niezły klocuszek sie urodził
a ja po obzarstwie świątecznym owoce tylko dzis jem