Aga :-) GRATKI dla Frania :-) na Wielkanoc bedzie pewnie chodzil :-) w kazdym razie 3mam kcoiki za to :-)
Mewa ;-) GRATKI dla kobiety pracującej ;-)
baska ;-) wiesz co... z lekami to za bardzo nie pomoge - u nas bylo tak ze jak ja dawalam to Monika plula a jak tatus podawal to przyjmowala bez protestow...
znalezlismy jednak sposob na wyciaganie glutow z kichawy - Monia sama trzyma sobie aspirator przy nosku... wtedy da sobie odciagnac smarki a jak ja albo R trzymamy aspirator to walczy jak oszalała.... chyba po prostu chce miec kontrole nad tym co sie dzieje ;-) to samo z psikaniem wody morskiej do nosa - ona trzyma pojemnik a ja tylko naciskam zeby woda poleciala....
my sie duzo bawimy aspiratorem - tzn. Monia ma swoj i sobie sama zasysa - nie udaje jej sie i czesciej wklada koncowke do buzi czy ucha niz do nosa... tak jakby wiedziala ze ten aspiratorek ktory mama ma schowany jest do nosa a ten jej jest do pozostalych dziurek w glowie
moze i na Bartka zadziala magiczne "teraz Bartuś SAM" ;-)
teraz uczymy sie otwierac buzke i pokazywac gardelko bez uzycia patyczka bo mnie pare razy panna M w gabinecie lekarskim dokladnie obrzygała wiec wole zeby jej do paszczy nikt niczego nie pchal
no a dzis moja córka usiłowała zjesc....bombke

drucik od zawieszki utknal jej miedzy górnymi jedynkami....na szczescie obylo sie bez strat w uzebieniu.... chce do pracy!!!!
aaa... i wymyslilam sbie ze bede Monike karmila piersia DO OPORU!!!!!!!!!!!!! wiecie czemu??? bo jak Monia jest przy cycku to nie musze jej gonic, nie musze jej niczego odbierac, nie musze krzyczec "zostaw", "zejdz na dol", "nie wchodz", "nie wolno" itp..... teraz na topie jest wchodzenie na..... taboret

jeszcze raz to napisze... CHCE DO PRACY!!!!!!!!!!!!!