Witam dziewczynki! Przepraszam, ze tak rzadko tu zagladam ale dwojka dzieci, z ktora praktycznie sama jestem caly czas, bo tatus w pracy.... Pisze ze szpitalnego loza, czekam na usuniecie kamlotow. Troche sie boje narkozy ale bardziej sie ciesze, ze juz ich nie bedzie :-)
Z newsow to takie : Leo wazy 7 kilo, wzrostu 63, zdrowiutki, gaworzy I smieje sie glosno. Pimpiemu zdecydowalismy zmienic imie, bo dosc mialam dziwnych spojrzen I komentarzy ze strony rodakow. Mnie to nie rusza ale nie chcialabym, zeby dziecku ktos sprawial przykrosci. Zatem z Abrahama stal sie Jacobem Adamem.
Slyszalam wlasnie swoje imie, chyba po mnie ida..... Napisze jak wroce, buziaczki :-)
P.S: Andariel, nie wiedzialam, ze Twoj synek tez ma na imie Leo, dalabym se rece I nogi odrabac, ze to Adas ;-)))