Przyznać trzeba, że nie było mnie od 14.00 a tu wciąż się tyle dzieje

No ale wybyłam do centrum handlowego żeby kupić prezent chrześnicy mojego męża;-) Dziecina mała, trzy latka teraz skończone no i zadzwoniłam do mamy Paulinki, czy czegoś konkretnego nie potrzebuje... Zabawek ma masę... No i dobrze zrobiłam bo mała urosła i nie ma ubrań wiosenno-letnich więc kupiłam jej dwie sukieneczki, jedną tuniczkę i do tej tuniczki takie fajowe leginsy:-):-) Jestem zadowolona. Wszystkie zakupy zrobiłam w H&M.
Niestety dostałam potem makabrycznego bólu brzucha, ale jakoś przeżyłam i doszłam do domu... Chyba nam tu sierpnióweczkom zaczyna się okres gwałtownego wzrostu macicy, bo wszystkie mamy podobne bóle

Z przyjemniejszych rzeczy zrobiła dziś po raz pierwszym w swoim życiu kapuśniaka i wyszedł!!!!!!!!!!!!!!!!! Mąż zachwycony...oj ta ciąża znacznie przyczyniła się do mojego rozwoju kulinarnego:-):-) jestem z siebie DUMNA
Niuunia słońce to wypoczywaj teraz dużo;-);-) Najważniejsze to chyba powtarzam za każdym razem;-), ale to jest najważniejsze, że dzidzia zdrowa...gratuluje udanej wizyty:-)
kiniusia myślę, że to duży plus, nie musisz teraz uczyć się wszytstkiego...na pewno nie było Ci łatwo, ale teraz to wszystko zaowocuje...:-):-) Z tego co czytam tu na forum rewelacyjnie gotujesz i prowadzisz dom...;-)
Jak mogli teście zapomnieć o Twoich urodzinach? A co gadają między sobą? Powiedz im, że nie są sami i jak chcą komentować to na osobności... wrrrr ty przyszła mama a oni w takim stanie Cię denerwują, jeszcze w urodziny



co za ludzie...
S_A_R_K_A trzymam za wizytę kciuki i koniecznie wrzuć zdjęcia zdobyczy zakupowych i oczywiście dzieciątka:-)
Puchatka fajny ten rampers. Koparki to jest to co chłopaki lubią najbardziej
marulka a dziekujemy za zaproszenie

Ja jednak ugotowałam dziś CUDO-KAPUŚNIAK więc może się wymienimy?

a Twoja odpowiedź do milusi w spr l4 rozbawiła mnie do łez...kwintesencja i cała prawda:-):-)
Pajkaa no to ja ją kupuję...który wzięłaś kolor?
fiuufiuu jak moje dziecię kopie mnie w trakcie to dla mnie cała przyjemność się kończy

rozstraja mnie to zupełnie...niestety zdarza się