Ja miałam dzisiaj taki dobry dzień i super humorek czekałam z obiadkiem na mojego M, a jak wrócił coś mi odbiło i nie wiem dlaczego zrobiłam mu awanturę, że się Naszą fasolką nie interesuje, że nie wie co jest potrzebne, co i za ile trzeba kupić... Ech odbija mi już całkiem :-

-

-(
jakbym słyszała siebie..... mam to samo, dokładnie jota w jotę...
widzę że wszystkie mamy burze hormonów, ja nieraz płacze bez powodu to wrzeszczę na mojego męża wtedy on najczęściej ubiera się i wychodzi na podwórko bo twierdzi że niepotrzebnie będzie się wkurzał skoro zaraz tak mi przejdzie
dokładnie jak mój T... troche mnie to pociesza, bo widzę że od normy nie odbiegam, ale wolałabym żeby tak nie było..
ja tylko na sekundę...
dziekuję Wam za wsparcie i serce i zrozumienie....
Konwalia rusza się całe popołudnie, do 12 chyba spała smacznie bo cisza była, a teraz co jakis czas robi małe bum bum po brzusiu... wiecie co? kocham ją nad życie.... nie byłam gotowa na tą ciążę, ale teraz wiem, że nie zamieniłabym się na to co było przed ciązą.... ja po prostu nie pamiętam co ja robiłam przed-co zajmowało moje myśli itd
Kiciuś dzisiaj ochrzcił mi ścianę i torbę T... marcowanie

kocham zwierzęta ale taki jeden kot uparł się stac dzień i noc pod moim balkonem i wyje non stop... chyba rzucę w niego doniczką...
Co do T. staram się być spokojna, nie kłóce się, czekam na zmiany... ale jeszcze dziś będę spała w drugim pokoju... nie czuję sie za dobrze by pozwolić mu spać ze sobą..
chyba pojade na noc do babci... jeszcze nie wiem..
przeczytałam ten Klub Seryjnych Morderców, nawet niezła ta książka, ale przyznam-czytałam lepsze.. jednak biorąc pod uwagę że przeczytałam ja cała to juz sukces bo wiele książek nie doczytuje z tego powodu że mnie nudzą..
mdli mnie.... chyba jestem głodna, ale nie mam chleba bo zapomnieliśmy kupić... idę do sklepu... chciałam iść na spacer z T. przy okazji ale okazało się, że czeka go instancja na WoW-ie... no nie będę tłumaczyc co to, ogólnie to kilka godzin pierd****nia w klawisze, bo już mam nerwy...
macie rację.... emocje kiedys mnie dobiją.... czasami wolałabym nie miec uczuc i olewać wszystko po kolei...
dobranoc...
aha: no no
fiuufiuu-praca kochana, praca

kiedyś robiłam biżu-jesli byś chciała to napisz mi na priw adres to podeslę Ci wszystko co mi zostało
