rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Rozalko ja absolutnie nie chce nikogo straszyć dość można się tego doczytać na internecie. I sama nie wiem, czy nie bede musiała rodzic poprzez CC bo u mnie nie jest to wykluczone z powodu wady serca. Są różne przypadki i podczas SN i podczas CC natomiast dla mnie tak jak Kasia pisała jest to operacja więc człowiek dochodzi dłuzej do siebie - ja wiem,z e u mnie w przypadku CC pewnie bym podupadła na psychice mimo, ze jestem w miarę odporna na ból to wiem, ze nie byłoby to dla mnie dobre rozwiązanie dlatego mam cichą nadzieje,z e bedzie SN
ale i tak nie wiadomo co nas czeka pewnie dowiemy się w ostatnim trymestrze jak nasze maluszki się ustawią, albo i nie![]()
Nie n o ja rozumiem.Jestem chyba juz przewrazliwiona,bo wolałabym bez komplikacji urodzic naturalnie,a tu moze znowu CC...zaczynam miec cykora poprostu.

W szkole rodzenia tak fajnie nastawili nas psychicznie do porodu sn, że już się go nie bałam
Nawet same skurcze były do zniesienia, nawet po oksytocynie