Ciamajdka
Edusia'2010
u mnie awantura u sąsiadów na górze... wprowadzili sie jakieś 4 lata temu i on pije i ją bije.. mają dwie dziewczynki..
już 4 razy dzwoniliśmy na policję za każdym razem ona otwierała i mówiła, że wszystko w porządku..
ale znowu się zaczyna, na pewno ją uderzył, bo płacze, te dziewczynki płacza, a on się drze...
chyba znowu zadzwonie na policje, bo mam tego dość... nienawidzę tego słuchać.. czuję się jakby to u mnie w domu się działo..
jak oni sie nie wstydza..
dobra, pojechał gdzieś, jest spokój..
już 4 razy dzwoniliśmy na policję za każdym razem ona otwierała i mówiła, że wszystko w porządku..
ale znowu się zaczyna, na pewno ją uderzył, bo płacze, te dziewczynki płacza, a on się drze...
chyba znowu zadzwonie na policje, bo mam tego dość... nienawidzę tego słuchać.. czuję się jakby to u mnie w domu się działo..
jak oni sie nie wstydza..
dobra, pojechał gdzieś, jest spokój..
Ostatnia edycja:

i spokojnie, teraz możesz na l4 odpoczać psychicznie przynajmniej
