• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2010

Hej hej:-)
Od rana chłodniej a teraz pada :happy::happy::happy: jupi!!!
Nocka stosunkowo dobra, tylko raz wstawałam - z resztą ostatnio tak jakoś mam że po 1 razie wstaję :tak: A dzisiaj bezplanowo. Miałam wstawić pranie ale skoro pada to odpuszczę, może za to poprasuję... zobaczy się. Nie mam pomysłu co zrobić na obiad ale jakiś taki leń dziś ze mną że nie wiem sama czy do sklepu pójdę:zawstydzona/y:;-) i czy faktycznie coś zrobię. Przyszła paczka od mojego brata - łóżeczko i torba ciuszków:-) po ich dzieciaczkach. Aaaa chyba posiedzę dziś z wami, a co :-)
Pajko - fajnie że opuchlizna schodzi, ale nocki współczuję, co chwilę coś musiałaś działać, pewnie się nie wyspałaś:sorry2:
Ciamajdko - spokojnie, u mnie też więcej wilgoci niż normalnie, a lekarz faktycznie fajny, choć strasznie poważny na pierwszy rzut oka,onieśmielający, skupiony na tym co ma zrobić a dopiero później zaczyna gadać inaczej;-), żartować, odpowiadać na każde pytanie
Izunia - u nas mąż zawiózł do lab przy szpitalu i koszt badania to 10 zł
Bombusiu - ale Ci ten mąż dogadza... ech...;-) A zapomniałam ci wczoraj napisać że mój maluch też lubi kopytka do boku wyciągać i to tak baaaardzo daleko je wciska, czasami mało przyjemne, ale jak połaskoczę po pięcie (tak mi się wydaje:-D) to ją chowa:-D
kasia2506 - no właśnie wczoraj doczytałam że twoja kruszynka jeszcze mniejsza, nie szkodzi, niech sobie później ładnie przybiorą :tak: teraz nie muszą ;-)
wuzelku - fajnie że u was wszystko się układa, czekamy na ciebie i wieści jak sobie radzicie, dla mnie to jest trochę takie pocieszające że może ja też sobie poradzę jak czytam twoje pozytywne wypowiedzi :tak:
 
reklama
Witajcie z rana,


U mnie ciągle spokój, nawet na siku nie wstaje w nocy :sorry2::sorry2:
Upał trwa - nie wiem gdzie jest deszcz - ale chcę tam być:-D:-D
Planów na dziś brak - mieszkanie wczoraj wysprzątane więc czeka kolejny dzień lenistwa:dry:


Milusiu kochanie ja również dzikus jestem i nie mam ochoty na jakiekolwiek odwiedziny - w tej końcówce chcę być sama:tak::tak: Uciekam przed jakimikolwiek wspólnymi spotkaniami, potrzebnym mi do szczęścia tylko i wyłącznie Szymon:-) A jak ktoś nas próbuje wyciągać to już się wykręcam:sorry2:

magda.wu kobitko cieszę się razem z Tobą:-D Już za chwilę będziesz tulić maleństwo...

martuśka85 oczywiście, że trzymamy - kobitko czekam na wieści:-D Po ostatniej wizycie lekarz powiedział, że w każdej chwili możesz urodzić, więc ciekawe co będzie teraz...

izunia23 to na pewno nie pęcherz bo wtedy wody lecą. Kochana dzieciątko jest juz na tyle duże, że ciasno mu w brzuszku - więc możliwe więc, że coś tam naciska, uciska i dlatego strzyka - dziwne odgłosy też słyszę, ale na prawdę to nie powód do zmartwień:-) Ja za paciorka razem z badaniem krwi płaciłam coś koło 35 zł... nie pamiętam dokładnie...Weselicho czyje? :-)

polianno gwałt nie zadziałał u mnie:-p - ciągle spokojne noce przeżywam:sorry2::sorry2: Dziś znowu całkiem cicha noc, więc nic się nie zapowiada...

marii powodzenia na wizycie 0 nie stresuj się - przecież to spotkanie z dzieciątkiem:-p

navijko jaki fajny avatarek:-D:-D

andzia no to ciekawe jak dziś to Ci mężulek wynagrodzi:-) no i powodzenia na wizycie!!!:tak:

monika8112 - i jak wyniki posiewu? Odebrane?

bombusiu dziękuję:-) no cóż Olek nie chce wyjść - nie jest łatwo - tymbardziej, że jutro termin z USG...ale wiesz walczę z tym...

Pajeczko cieszę się, że z Twoimi nóziami już wszystko cacy:-p:-p

Cimajadko - zawału dostanę z takich wieści...:-D:-D Grunt to spokój hehehhe:-p:-p

kasia2506- jejciu własny domek - jak ja o tym marzę....serdecznie Wam gratuluję:-):-):-) No to za cesarkę trzymam kciuki...a nocka jak zwykle spokojna - nawet na siku się nie budzę:sorry2:

Wuzelku cudowne wieści - wszystko jest tak jak być powinno więc na prawdę cieszymy się razem z Tobą...:-):-) Za chwile dojdą kolejne rozpakowane mamuśki i będziesz miała z kim omawiać takie tematy...:tak: A teraz to My będziemy korzystać z Twojego doświadczenia:-p:-p
 
Dzien dobry :-):-) wczoraj poczytalam Was, ale bylam zmeczona i nie pisalam juz :-(:-(:no: ciesze sie, ze ogolnie wizyty wyszly w porzadku i tulam te niezadowolone. a moja wizyta? ctg w porzadku, cisnienie, mocz i krew tez. usg wykazalo, ze wod jest znowu mniej, ale wystarczajaco do wtorku:-):tak: takze pozegnalam sie z moja gin i uspokoilam sie. widze sie z nia 6 tyg po porodzie :-) potem pojechalismy na male zakupy, moj M zrobil juz zapasy do barku na przyjazd mam :-D:-D:-D no i kupil juz whiskacza, aby w pracy postawic :-):-):-) ja whisky to nastepnie min pol roku, tylko wachac bede :wściekła/y:, ale doczekam sie :-D:-D:-D. dzisiaj rowniez ostatnia wizyta poloznej przed porodem, trzeba juz zaczac mieszkanko ogarniac - tak ostatni raz po mojemu:-) potem jakis czas odpoczne od sprzatania.
Shyla - to kochana moze jakies wskazowki przed cc?? jak przezyc bol i sie nie dac??:-)
Bogusiu - Twoja coreczka jest przesliczna!!!
magda.wu - witaj wsrod cesarzowych :-):-) cos duzo nas wsrod sierpniowek.
martuska85 - powodzenia na wizycie:tak::tak:
Izunia - nie pomoge kochana, bo nie mialam czegos takiego :no::no::no: czy to Ty pisalas o dwudniowym weselu?? kochana u nas zaczyna sie w piatek poltrem (bicie naczyn na szczescie), potem sobota wiadomo slub i wesele, niedziela glowne poprawiny, a takie w mniejszym gronie to do srody trwaja :-):-):tak::tak::tak: w czwartek padlam nieprzytomna:-D
andzia - wspolczuje przezyc podokiennych - niby wszystko w porzadku, ale mi zawsze cisnienie podskoczy w takich momentach :szok::szok:
marii79 - trzymam kciuki za wizyte :-) bedzie dobrze:tak::tak:
weroneczka - milego pobytu u rodzicow :-):-):-)
Pajkoo - gratuluje zejscia opuchlizny :-D i wspolczuje dalszego swedzenia:wściekła/y::wściekła/y::crazy:
GSC - oj kochana, Ty to masz z ta opuchlizna :no::no::no::no: wspolczuje
Ciamajdko - dobrze ze to falszywy alarm :tak::tak:
kasia2506 - te papierkowe sprawy troche trwaja:wściekła/y::wściekła/y: ale fajnie, ze jestescie kolejny krok do przodu :tak::tak::tak:
Wuzelku - witamy mamuske :-):-):-) jak to dobrze, ze wszytsko w porzadku u Was :tak::tak: pisz nam jak najczesciej co u Was:-D:-D
 
Dziewczyny ale wiecie co? jaki ja jestem cymbołek, no jasny gwint... wczoraj tak się zarzekałam "łeeee mnie to nie rusza"... a jak siedziałam na tej kiblencji i doszło do mnie że to może byc tooooooo, to od razu szok!!! TORBA NIE SPAKOWANA, JESTEM SAMA, PRALKA SIĘ PIERZE, NACZYŃ NIE POZMYWAŁAM...CIUSZKI NIE UPRASOWANE... TO JESZCZE ZA WCZESNIE.. JA NIE CHCE!!!!
hahahaha....:P serce waliło mi chyba ze 180/min.

ale na razie spokój...

Riba_1
Ty we wtorek masz CC? pogubiłam się...
Pati dawaj troche deszczu...!:)
Ehtele własnie pisałam tez Aneci, że ja tez juz uciekam od towarzystwa, zamykam się w 4 ścianach i medytuje:D
GSC może zimne okłady?

melduje-ostatnia pralka sie pierze-wkład poscielowy. U Was tez tak pachnie dzieckiem w domu? Dosłownie ten zapach rochodzi się wszędzie a proszek mam bezzapachowy...a może to ja tak pachnę już?
 
GSC co do twarzy to niestety nie pomoge bo tego problemu nie mam aczkolwiek moja mama miała tak jak Ty, ze była cała opuchnięta niestety lekarz jej mowił, ze taki jej urok.
Ehtele oj niestety nie tak do konca wszystko OK , ale jest troszke lepiej :)
zmykam sie połozyc :)
 
Pajeczko dziękuję:)))


Pati poradzisz sobie, poradzisz:)))


Ehtele mam nadzieję, że teraz już będą głównie dobre doświadczenia:) Żartuję, mam świadomość, że „zawsze coś”, ale ta potworna reakcja alergiczna, którą pokonaliśmy, chyba mnie trochę zahartowała, bo na początku mało nie dostałam zawału, jak zobaczyłam ogniście czerwony brzuszek i nóżki… Teraz mąż jedzie po fridę, gruszka z canpola plus nawilżacze typu sól fizj. się nie sprawdzają, a młodemu strasznie zatyka się jedna dziurka w nosku… Oby nie krzywa przegroda po tatusiu… Jak nie urok to…:) Ale damy radę:))) Olek wyłaź, ma się ochłodzić:)))

Riba postaram się, postaram, choć teraz kilka dni na pewno mnie nie będzie, bo na weekend przyjeżdżają moi rodzice:)

Ale myślę o Was systematycznie i regularnie:)))

Ciamajdko uśmiałam się:) Mój mąż już pod koniec ciąży mówił, że w domu pachnie dzieckiem, a ja-mlekiem:) Ale teraz to dopiero pachnie:))) A ja się kleję od mleka...:)
 
Ostatnia edycja:
Ehtele-to zapraszam do Wrocławia-właśnie od pół godziny pada:tak: A ja chciałam iść na plac po warzywa i owoce:rofl2: Ciesz się tymi spokojnymi nockami-wierz mi-wiem co mówię:tak: Ja tez byłam taka niecierpliwa w poprzedniej ciąży (w ogóle jestem nerwus i chciałabym mieć wszystko tu i teraz, a nie czekać;-)), teraz do wszystkiego podchodzę spokojniej (torba dalej niespakowana:blink:)
Pati-no właśnie mi ginka powiedziała wczoraj, ze dzidzia nadrobi po porodzie-pytała czy miałam problem z pokarmem-powiedziałam, że nie, więc mam się nie martwić:tak:
Riba-gratuluję ostatniej udanej wizyty:-)
Wuzelku-czekamy na Ciebie cierpliwie-pewnie po porodzie każda z nas będzie miała mniej czasu:tak:
 
Dzien dobry kochane!!!
Nocka cudowna!!!Obejrzalam tego Housa, obrocilam M na drugi bok zeby nie halasowal:-pi usnelam jak malo kiedy:-Dtakze z nocnego dyzuru nici byly. Od wczoraj szaleje wicher wiec dalo sie spac bez wentylatorow:szok:tylko drzwi pootwierane....przyjemny chlodek cala noc az sie ponakrywalismy:tak:Nawet siku mnie nie obudzilo!!!
Jestem wiec wypoczeta i juz mysle co tu zmajstrowac hihihi

Wuzelku - plyna od Ciebie pozytywne wibracje!!!Nawet to uczulenie na pieluszki brzmi jak pikus. Ciesze sie ze dobrze sobie ze wszystkim radzisz. Podnosi to na duchu ze ja tez dam rade wszystko ogarnac.

Ciamajdko - prosimy bez paniki......:-D U mnie mala to taka jajcara ze jak sikam to jeszcze potrafi na pecherz naciskac w trakcie:szok:

Pajka - nie mow ze cala noc takie zabiegi z nogami wykonywalas:no:ehhh nie masz lekko, mnie to by pewno 100 razy szlag trafil....

Ehtele - ja tez sie zrobilam mega niewyjsciowa....Najlepiej to mi w samotnosci lub z M...a reszta swiata niech gitary nie zawraca. Upaly tez nie pomagaja.Hihihi jak masz posprzatane to moze nam cos upieczesz pysznego dzisiaj:-D

Bombusiu - mmm za dobrze masz....swieze buleczki to ja mam jak sobie odmroze:wściekła/y:

Tu w Portugali jest fajna rzecz jesli chodzi o nazwisko dziecka. Kazdy obywatel ma przynajmniej 2 imiona i 2 czlony nazwiska (gdzie pierwszy to nazwisko panienske matki a drugi ojca) np. Maria Amelia Martins Vicente lub Luis Miguel Cavaco Silva.
Na dodatek wczoraj w moim szpitalu odkrylam ze prowadza program "narodzic sie obywatelem" i od razu tam sie dziecko po urodzeniu rejestruje i nie trzeba nigdzie latac po urzedach w miejscu zamieszkania.

Wczoraj pytalam Mka co czuje w zwiazku z narodzinami dziecka. Jeszcze rok temu do glowy by nam nie przyszlo ze bedziemy rodzicami...a teraz za pare tygodni wszystko wywroci sie do gory nogami. Odpowiedzial mi zimno i realistycznie - ODPOWIEDZIALNOSC:szok: Wiem ze sie cieszy i ze nie moze sie tez doczekac zeby sobie mala na swoja wlasna klate polozyc:-Dale przyznam ze mnie zaskoczyl...

Ok koniec wywodow. Trzymam kciuki za wizytki i czekam na relacje:tak:
Dzis mam dzien ze chce mi sie dzialac - moze zaczne od przepakowania tej torby do szpitala:-D
Milego dzionka!!!

PS: Dzieki - wiece za co:-pPomyslalam ze tez wam buzke pokaze:)
 
reklama
Riba to kiedy idziesz już do szpitala na to CC??:szok: Gratuluje ostatniej wizyty i koniecznie zdaj relacje po cc:-)
Ciamajdko nieee no najgorsze te niepozmywane naczynia, absolutnie nie mogłabyś teraz rodzić:-D:-D
Wuzelku dziękujemy za każda wskazówkę i dobrą rade:happy2:
Kadsia2506 jejku u Was też deszcz??? cóż za niesprawidliwość u mnie na balkonie 35 st.:baffled::angry::wściekła/y:
navijka super podejście M co do narodzin dziecka:))))odpowiedzialność to jest to o czym niektórzy tatusiowie zapominają.....niestety:((((

A maluszek znów ma czkawkę:-D:baffled:!!!!!!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry