• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2010

Pajko super...:)

dziewczyny czy ja mówiłam coś wczoraj o spokojnym podejściu do porodu?
myliłam sie jak nie wiem co...


siedze w ubikacji... robię siusiu.... kończę, leci... myslę sobie chyba nie czuje że jeszcze mi się chce (no czasami teraz tak mam)
siedzę znowu leci..
leci...
na drżących kolanch wyszłam z ubikacji, załozyłam wkłądke i boje sie spojrzeć... boże..


zajrzałam, ciut mokro, ale ciut, kilka kropel... dobra..
to na pewno nie to, a juz panike sieje..
 
reklama
Pajko zazdroszcze ci ze ci zadziałalo... wyobraz sobie ze na mnie nic nie działa :( nawet dieta bezsolna... nie dosc ze mam stopy opuchniete jak baleronik i odciski jak chodze to nogi kolana tak samo..nie mówiąc juz o buzi i dłoniach.. Wiec zazdroszcze ci baardzo :*

Wiesz ja mi to zeszło?? zakupiłam w aptece żel chłodzący na stopy nazywa się Fastulg (kosztowął 10 zł ale jest bardzo wydajny i on jest na całe nogi) super chłodzi. W noy jak tylko czułam, ze mi puchną od razu kierowałam nogi znowu do zimnej wody w misce trzymałam z 5 minut wyciągałam i znowu żelem smarowałam. Mam 3 poduszki podłozone pod nogi i wiatrak skierowany na nogi i jak posmarowałam tym żelem chłodziło mi stopki.
Tylko ja mam te cholerne pęcherzyki i czytałam, ze jak pękną trzeba je dezynfekować wiec jak mnie swędzi rozdrapuje biore spirytus przemywam spirytusem, zeby mi sie to nie przenosiło i potem wszystko robie od nowa.
 
Czekoladko no strasznie biedna jesteś z tą opuchlizna, ale widać taki urok ciązy i jeszcze u na staki upał dziś!!!! dziewczyny piszą, ze u nich leje, jejkus... a ja na balkon nie mogę wyjść, bo pali żar !!!!:baffled:....na pewno po porodzie wszystko Ci minie:)
Pajko dobrze, ze żelik pomógł:tak:...ja nie pomogę w tym temacie co robić, bo nie puchna mi nogi, ręce, buzia!
Ciamajdko ja mam tez tak często teraz, ze myślę iż już sie wysikałam chce wstawać z porcelany, a tam znów leci:crazy:.....porażka jakaś...mam nadzieję, ze u Ciebie to nie wody,bo za wcześnie:no:
 
miłego
u mnie upał
na górze mam tu saune..jestem słaba jak bąk...wiecnei rodze;-) bo ponoc siły przychodzą przed;-)

Ciamajdko ja mam wiecznie mokro..i czesto wysiusiam sie i znow mi sie chce..a i majciochy wkladki non stop mokre
 
Witam!
Ja dzisiaj w miarę wyspana, chociaż kilka pobudek w nocy było:tak: Duszno zresztą strasznie w nocy, nie ma czym oddychać... Ale idzie ochłodzenie:-) Nigdy w lecie tak się nie cieszyłam z braku słońca:blink:
Wczoraj dostaliśmy dobrą wiadomość dotyczącą naszego przyszłego domku-dzwoniła architekt i mówiła, że dzisiaj ma być podpisane nasze pozwolenie na budowę:happy2: Strasznie się cieszę, bo chcemy się zabrać za załatwianie kredytu, a że do terminu porodu jeszcze mam trochę czasu, to przynajmniej zgromadzimy dokumenty:tak:
U nas na razie trochę chłodniej i mam nadzieję tak zostanie:happy2:
Pajkaa-Ty się masz z tą wysypką:no: Dobrze, ze żel pomógł na opuchliznę:tak:
GSC-mi ginka powiedziała, że pod koniec ciąży obrzęki to normalka-ja w poprzedniej ciąży wyglądałam jak baleronik:sorry2:
Ewelinka-gdzie się wybieracie na weekend?;-)
Ehtele-na 99% cesarka-jeżeli z szyjką nie będzie się nic działo do następnego czwartku to na 100%:sorry2: Jak tam dzisiejsza noc?
Milusia-ja też bym chciała, żeby ta moja szyjka ruszyła, ale marne szanse-podczas poprzedniego porodu w ogóle nie chciała skracać i rozwierać i dlatego miałam cesarkę... Jest to niestety następstwo zabiegu na szyjce, który miałam w wieku 19 lat-miałam usuwaną dosyć dużą nadżerkę poprzez wymrażanie i są blizny na szyjce:-( Skurcze dały spać w nocy?:blink:
Bombusia-ja też miałam wczoraj taką bułeczkową niespodziankę;-)
Monika-trzymam kciuki za dobre wyniki posiewu:tak:
Marulka-gratuluję dużego Franka-może teraz pod koniec trochę zwolni z tą wagą;-)
Marii, Martuska-trzymam kciuki za wizytę:-)
Bogusia-śliczna ta Twoja córeczka:-):-):-)
Magda.wu-fajnie znać datę porodu-nawet jeżeli to cc:blink:
Polianna-i jak-wykorzystałaś wczoraj M?;-)
Navijka-jak noc? Pospałaś trochę? Fajny avatarek:happy2: Gratuluję wizyty:tak:
Andzia-no tak-faceci:no: A z tym wypadkiem-dobrze, ze nic poważnego się nie stało:sorry2:
Starlet-u nas też w szpitalu wpisywali nazwisko matki i tylko nim się posługiwali-no i ten sam tekst-córka żywa donoszona:tak:
Pati-gratuluję udanej wizyty:tak: A moja córeczka jeszcze mniejsza niż Twój synek, także się nie martw;-)
Koralowa-powodzenia u dentysty:tak:
Monika, Niuunia, Cayra, Jenny, Shyla-gratuluję wizyty:-)


 
Witam się po długiej nieobecności:) Ten stan jeszcze troszkę potrwa, bo uczymy się siebie, ale chyba skutecznie:) U nas wszystko w porządku, pokonaliśmy nawał mleczny (masaż, ciepły prysznic, a potem okłady z kapusty), zwalczyliśmy uczulenie (Jasiek), zrzuciliśmy pępek (wiadomo:)), jutro idziemy na spacer, rośniemy:) Jaś jest kochany:))) Myślę o Was ciepło, trzymam kciuki za wszystkie:)))
 
Ostatnia edycja:
Ciamajdko obserwuj sie jednak czy to nie wody się sączą .
Ja ostatnio miałm tak dziwnie bo jednego dnia latam jak postrzelona do toalety a drugiego dnia w nocy w ogóle nie wstaje :rofl2:
ja sie ide połozyc z nogamiw górze musze wiecej lezec - a i zaponiałam Wam napisac, ze brzus mi opadł:rofl2: nie mam zgagi, nie cofa mi się treść żołądkowa jak se pojem na noc :rofl2: czyzby sie cosik szykowało?? :-p

Wuzelku rozumiemy i trzymamy za Was kciuki :)
 
reklama
Witam . Noc w miare spokojna jakies 3 pobudki na wc, mialam problem jedynie z zasnienieciem bo maly szalal hehe Pogoda jak narazie mnie nie zadawala niby wiatr ale slonce i 29* .... ale mozliwe ze bedzie dzis padac bo mi w glowie ciezko takie cmienie....no i dale obolaly krzyz .....Trzeba podniesc sie z wyra i zjesc sniadanie bo juz mnie ssie;p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry