Ciamajdka
Edusia'2010
Pajko super...
dziewczyny czy ja mówiłam coś wczoraj o spokojnym podejściu do porodu?
myliłam sie jak nie wiem co...
siedze w ubikacji... robię siusiu.... kończę, leci... myslę sobie chyba nie czuje że jeszcze mi się chce (no czasami teraz tak mam)
siedzę znowu leci..
leci...
na drżących kolanch wyszłam z ubikacji, załozyłam wkłądke i boje sie spojrzeć... boże..
zajrzałam, ciut mokro, ale ciut, kilka kropel... dobra..
to na pewno nie to, a juz panike sieje..
dziewczyny czy ja mówiłam coś wczoraj o spokojnym podejściu do porodu?
myliłam sie jak nie wiem co...
siedze w ubikacji... robię siusiu.... kończę, leci... myslę sobie chyba nie czuje że jeszcze mi się chce (no czasami teraz tak mam)
siedzę znowu leci..
leci...
na drżących kolanch wyszłam z ubikacji, załozyłam wkłądke i boje sie spojrzeć... boże..
zajrzałam, ciut mokro, ale ciut, kilka kropel... dobra..
to na pewno nie to, a juz panike sieje..
....na pewno po porodzie wszystko Ci minie
...ja nie pomogę w tym temacie co robić, bo nie puchna mi nogi, ręce, buzia!
.....porażka jakaś...mam nadzieję, ze u Ciebie to nie wody,bo za wcześnie

Strasznie się cieszę, bo chcemy się zabrać za załatwianie kredytu, a że do terminu porodu jeszcze mam trochę czasu, to przynajmniej zgromadzimy dokumenty

