Biegi w realu na nic się zdały:-) Zero skurczybyka...
no ale podeszłam dziś do informacji z zpytanie o kasę pierwszeństwa i okazało się, że takowej nie ma, ale babeczka powiedziała, że mam za nią iść i zostałam wpuszczona do już zamkniętej kasy...więc nie czekałam hihihi Pierwszy i ostatni raz wykorzystałam swój stan (liczę, ze już okazji nie będzie

) się okaże czy dzisiejsza noc coś przyniesie

kasia2506 dziś wszystkie pkt nie były zaliczone, ale cóż nie będę myć okien dwa razy w miesiącu


A z dwiema córeczkami na pewno sobie poradzisz...jesteś poukładaną i dobrą mamusią co widać z Twoich postów - więc kto jak nie Ty ma dać radę

andzia1987 bo Ci dupsko zleję;-) Pozytywnie babeczko - urodzisz - już tuż tuż...a zresztą zerknęłam na listę..termin dopiero na 17 sierpnia


a co ja mam powiedzieć z terminem na 2??????:-)
Ciamajdka rozumiem, że nasz sprawdzony sposób tj. bieganie w majtasach siatkowych po mieszkaniu już nie zadziała?



Ani przeglądanie ciuszków, ani lody Pinocio???:-):-) Słońce na prawdę Cię rozumiem - tak na prawdę całe dnie siedzę w domu i nic oprócz sprzątania i gotowania nie robię...ale tak jak Ci pisałam walczę z deprechą...

i ona przegrywa!!!!!

marulka mówiła, mówiła i żadna nie słuchała, każda wiedziała lepiej, wolała patrzeć na starszego suwaka....:-):-) możesz głośno powiedzieć A NIE MÓWIŁAM!!!! zresztą ciocia Starlet też ostrzegała...a my młode, głupie, niedoświadczone


same wpędziłyśmy się w kanał
cayra1984 a się wepchałam

Informuj nas telefonicznie jakby coś się u ciebie działo, czy rozkręcało...więc nic się nie martw, będziemy w smsowym kontakcie
Bogusia86 cudowne jest to wszystko co piszesz...w ogóle piękna opowieść z porodówki - osobiście bardzo Ci dziękuję widzę, że u Ciebie metafizyka wygrała...:-) i nic się nie martw smsa dostaniesz jak będę w drodze na porodówkę...Apropo nieładnie że tak mocno mnie wyprzedziłaś - to już prawie tydzień


a Olek w brzuchu...
navijka czasem i takie dni nas w ciązy dopadają...głowa do góry - bynajmniej nie wchodź w te samą rzekę i nie podejmuj tematu spornego do czasu aż emocje opadną...bo to tylko pogorszy sytuację...jutro spojrzycie na to z dystansem i będzie dobrze:-) A jak zasłużył to zero obiadku, zero przytulasków, zarzuć jakimś porządnym fochem i czekaj na porządne przeprosiny:-):-)
ewelinka2106 no proszę jakie dobre wieści - gratuluję kochana udanej wizyty:-)
Gorzka_Słodka_Czekolada no ale miałaś dzień:-

-( Nie dość, że lekarze nawalili to jeszcze twój facet



Tak być nie powinno - współczuję Ci bardzo...a co do chłopa to czeka go poważna rozmowa!!!! Miałaś trudny dzień a on nie potrafi być dla Ciebie wsparciem????? Przykro mi słońce...ale wiesz jutro będzie nowy, na pewno piękniejszy, lepszy dzień...informuj nas co u Ciebie i jak długo będziesz w szpitalu...
Izunia23 wagę miej gdzieś....co go to obchodzi...każda ma inne tendencje skoro nie jesz tony żarcia to znaczy że wszystko ok...po prostu takie masz predyspozycje... Gratuluję mimo wszystko wizyty tym bardziej, że cieszysz się z CC

koralowa gratuluję wizyty
milusiu przykro mi:-

-( Mam nadzieję, że jutro poczujesz się lepiej...