nervita
Fanka BB :)
Jejku tak podczytuje WAS i przeraża mnie, ze Wy już tak czekacie na maluszki
tzn. ja marzę o 40 tc - 42 tc 
Ja w nocy miałam swoje pierwsze skurcze połączone z brzydko się wyrażę: "sraniem i rzyganiem" i tylko modliłam się, żeby mi wody nie odeszły! - bo jeszcze wszystko nie gotowe - a wtedy to już byłoby po frytkach ;( no ale, żeby nie myśleć ciągle o tych "wodach" i liczyć skurczy wzięłam się za nocne sprzątanie !!! no ale po kolejnej rozmowie z kibelkiem, już chyba wyczerpana padłam, żeby wstać o 7:50 i wziąć się za ponowne sprzątanie - co by tylko ze wszystkim zdążyć ! Więc stwierdzam, ze chyba ze mną jest "coś nie tak"!!!-hmm
fiuufiuu - widzę, że też zarobiona
cayra - mnie również takie poddenerwowanie ogarnęło, nieporadność i panika zarazem !
navijka, milusia - a jak Wam nocki minęły ?
GSC - powodzenia i szybkiego porodu życzę
dobraczarownica - powodzenia na jutrzejszym cc , trzymam kciuki
Pajkoo - powodzenia w szpitalu
starlet - korzystaj i wypoczywaj póki jeszcze możesz, a wtedy może dzidzia zechce wyjść
jenny - u mnie to samo ale moja mała to tak wierzga, że jeszcze bardziej mi nie dobrze ;(
Bogusiu86 - super dałaś sobie radę z nadgorliwością mamy i porodu pozazdrościć !
Ciamajdka - współczuję widoku zalania ! koniecznie to musicie zgłosić w spółdzielni !
pakuj torbę, pakuj -ja też to robię (bo zawsze miałam na to jeszcze czas) - ale naprawdę spanikowałam tej nocy !
Izunia - nie ma co się martwić na zapas - w każdej chwili dzidzia może fiknąć koziołka i obrócić się prawidłowo - tego Ci życzę
kasia - ale masz mądrą córcię
a takie nocki - to chyba już nasze "kobitek" przeznaczenie - znosić wszystkie niedogodności życia - hihi ;(
polianna - ja zawsze broniłam twojego męża, ale na końcu ciąży to już naprawdę powinien Ci pomagać - tym razem go nie bronie !!!
ehtele - z miłą chęcią oddałabym Ci te moje skurczyki i bóle -ja jeszcze nie chcęęę !
marulka - współczuję nocki i też widzę sprzątanie, sprzątanie ...........
u tych co pada deszcz i jest pochmurno - zazdroszczę
u nas znowu słońce ale chociaż temperatura przyjazna
No i już spadam z BB bo muszę iść ...................... ;( sprzątać
Ja w nocy miałam swoje pierwsze skurcze połączone z brzydko się wyrażę: "sraniem i rzyganiem" i tylko modliłam się, żeby mi wody nie odeszły! - bo jeszcze wszystko nie gotowe - a wtedy to już byłoby po frytkach ;( no ale, żeby nie myśleć ciągle o tych "wodach" i liczyć skurczy wzięłam się za nocne sprzątanie !!! no ale po kolejnej rozmowie z kibelkiem, już chyba wyczerpana padłam, żeby wstać o 7:50 i wziąć się za ponowne sprzątanie - co by tylko ze wszystkim zdążyć ! Więc stwierdzam, ze chyba ze mną jest "coś nie tak"!!!-hmm
fiuufiuu - widzę, że też zarobiona
cayra - mnie również takie poddenerwowanie ogarnęło, nieporadność i panika zarazem !
navijka, milusia - a jak Wam nocki minęły ?
GSC - powodzenia i szybkiego porodu życzę
dobraczarownica - powodzenia na jutrzejszym cc , trzymam kciuki
Pajkoo - powodzenia w szpitalu
starlet - korzystaj i wypoczywaj póki jeszcze możesz, a wtedy może dzidzia zechce wyjść
jenny - u mnie to samo ale moja mała to tak wierzga, że jeszcze bardziej mi nie dobrze ;(
Bogusiu86 - super dałaś sobie radę z nadgorliwością mamy i porodu pozazdrościć !
Ciamajdka - współczuję widoku zalania ! koniecznie to musicie zgłosić w spółdzielni !
pakuj torbę, pakuj -ja też to robię (bo zawsze miałam na to jeszcze czas) - ale naprawdę spanikowałam tej nocy !
Izunia - nie ma co się martwić na zapas - w każdej chwili dzidzia może fiknąć koziołka i obrócić się prawidłowo - tego Ci życzę
kasia - ale masz mądrą córcię
polianna - ja zawsze broniłam twojego męża, ale na końcu ciąży to już naprawdę powinien Ci pomagać - tym razem go nie bronie !!!
ehtele - z miłą chęcią oddałabym Ci te moje skurczyki i bóle -ja jeszcze nie chcęęę !
marulka - współczuję nocki i też widzę sprzątanie, sprzątanie ...........
u tych co pada deszcz i jest pochmurno - zazdroszczę
u nas znowu słońce ale chociaż temperatura przyjazna
No i już spadam z BB bo muszę iść ...................... ;( sprzątać
Ostatnia edycja:


ma szczęście, że my wszystkie mieszkamy daleko tak to byśmy mu przemówiły może do tego móżdżka. Tulam Cię mocno
Ona też chce w waszym życiu uczestniczyć, a poza tym myśli że od kiedy ona miała małe dzieci nic się nie zmieniło, a przecież się zmieniło. Poza tym ciesz się że to Twoja mama i możesz jej powiedzieć coś ostrzej, bo ja jak będę miała najazd teściowej to niewiele z działam, a mamę zawszę mogę ochrzanić i się nie obrazi na śmierć i życie! Poza tym jesteś na pewno dobrą Mamusią dla swojej Niuni więc tylko to się liczy!
Już mam dość tej sytuacji, dlatego pójdę, ostatni raz zrobię pierwszy krok, pójdę na ten panieński, pójdę na wesele i zobaczę, jeśli chociaż raz mnie oleją koniec przyjaźni. To jest ostatnia szansa!
, ale nie sugeruj sie naszymi opowieściami, bo to naprawde nie reguła!!!!!!!!!! Jak czytam Starlet opowieść to jakbym siebie widziała