martuśka85
http://psychozytywnie.pl
ale ta z tego filmiku właśnie ani razu nie krzyknęła :-) pełen relax 

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Kompletna anomalia jak na te pore roku....ja wierze ze to wy poslalyscie


w zwiazku z tym synfrom gniazda powrocil i jechalam juz dzisiaj na miotle i mopie heheh
nasze zdrowko tez sie liczy - trzeba dbac o siebie







nikt nie jest idealem...no i ludzie sie zmieniaja (szkoda ze na gorsze w przypadku Twego M) tulam mocno! Do tego lekarza to rzeczywiscie warto by bylo (rozumiem ze ten Twoj juz wrocil) - powedz wtedy o tym tetnie malej i dziwnym usg
Pokaz im wszystkim kto tu rzadzi!!!
Co do szyjki....ostatnim razem mialam problem zeby tam siegnac.....ciekawe jak Ci sie udaje
A to co piszesz o T - sposobem
Ja moge robic naprawde niewiele - ale moj M musi widziec ze cos jest zrobione;-)wiesz o co chodzi


Krol lew na glowie powaidasz
musialabys mnie zobaczyc z rana
polozne na porodowce to pewno z krzykiem beda uciekaly
)!!!

) - wiek nie ma nic do rzeczy - osobowosc i charakter owszem







Trzymam kciuki!!!
zamiast sie doprowadzic do stanu uzywalnosci to na miotle jechalam.....



i co???????????? chyba dzieciątko tatusia nie posłucha...:-)
A historia cioci niesamowita



No tak ja chcę już być wyżej
Czerwcówki już mamami są... A co do terminów z USG podobno najbardziej miarodajne te z 12-13 tygodnia - pierwszego prenatalnego...
- a mój Olek to rzeczywiście leń jakich mało
Poniedziałek to już tuż tuż...przynajmniej wiesz, że urodzisz...ja mam wizję kulania się jeszcze przez 2 tygodnie po terminie...

Więc jest dobrze...
Stanowczo nie można sobie pozwolić na bycie samowystarczalną!!! Raz zrobimy - będziemy robić całe życie
Obowiązkami trzeba się dzielić...





na porodówkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zazdroszczę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i POWODZENIA



Jakby co to przepraszam... U mnie to była bardzo specyficzna sytuacja ze względu na tą szyjkę i to można chyba było zauważyć już wcześniej, ale mój lekarz nie zwrócił na to uwagi
Z tego co czytam, to większości z Was szyjka się skraca, mięknie czy nawet jest rozwarcie-więc wszystko jest na dobrej drodze
No i jeszcze jedno pocieszenie-ja po takim porodzie zdecydowałam się na drugie dziecko i chciałam rodzić sn, więc wszystko da się przeżyć i dużo się zapomina





I cały pobyt w szpitalu spałam z Nią w łóżku:-) Dopiero dzisiaj ma być pierwsza nocka gdy Wiki będzie spała u siebie...
więc trzymając Ją woła mnie, żebym wsadziła jej smoka, albo podała tetrę :-) Sam też zaproponował, że póki mam problemy ze wstawaniem to On będzie spał na ziemi-biedaczek, mógł pójść do drugiego pokoju, ale wolał być przy Nas, na ziemi bo na ziemi ale przy Nas:-) Ale dzisiaj po ściągnieciu szwów, chce małą dać już do jej łóżeczka, a eMka mnieć przy sobie :-)
Ale u Ciebie wcale nie musi być tak jak u mniekasiu to zaczynam się bać![]()
Z tego co pisałaś, Twoja szyjka zaczęła się skracać, więc jesteś na dobrej drodze, współpracuje z Twoim ciałem-moja nie chce;-) Zobaczysz, że wszystko będzie dobrze