reklama

Sierpień 2010

ola powodzenia na wizycie:)

martitko wspłczuję bólu cycochów:( moja mama i teściowa karzą mi hartować sutki , tylko cholera jak ja mam to robić jak dotknąć sie nie mogę a co dopiero ręcznikiem czy czymś smerać ? żeby było śmieszniej to od paru dni ruszyła produkcja mleka, lekko naduszę cycek i juz mi kropelki lecą.

ciamajdko ty to jesteś jedyna w swoim rodzaju:) akcja szpitalna super!

milusia trzymam kciuki za ciebie oby cie wreszcie wzięło konkretnie.

andzia mój jak dziś wróci z delegacji to go też zaraz na sexy wezmę a co chłopina na pewno się ucieszy a i może sobie pomogę:)

navijka twoja mała du...ą chce ci wyjść a mój mały bokiem sie wypycha:)

łazienka na razty posprzątana, w między czasie zaliczone zakupy w biedronce i w rzeźniku, bo jak mój mięsożerny dzis wróci to trzeba było coś kupić.teraz leże i już nic nie robię bo mi sie nie chce.
 
reklama
Ciamajdko no faktycznie tryskaly humorem te "panie" w szpitalu pffffff :crazy:
czyli co witam w klubie rozwartych i oczekujacych. no i na spokojnie torbe spakowac prosze zeby nieczego nie zapomniec!
 
Witam!
Wstałam dzisiaj przed 7, żeby zdążyć do tej poradni patologii ciąży, zorganizowałam dziadków do Basi, M się zwolnił z pracy i pojechaliśmy:blink: Po drodze zawiozłam posiew do badania i od 8.30 czekałam w kolejce:tak: I co-czekaliśmy do 10.30, a lekarz nie przyszedł-nikt sie nie mógł do niego dodzwonić, nikt nic nie wiedział, wszyscy chodzili i wzruszali ramionami, nikogo nie dali na zastępstwo, a kobiety w ciąży czekały-ot polski szpital:no: W końcu o 10.30 dowiedzieliśmy się , że lekarz nie przyjdzie, bo coś mu się w rodzinie wydarzyło, a od poniedziałku ma urlop dwutygodniowy i będzie go zastępować ktoś inny:dry: A ja miałam iść konkretnie do tego, bo ginka do niego dzwoniła z moją sprawą... Muszę się z nią skontaktować i spytać co robić:sorry2: Jakby co, poradnia czynna dopiero w poniedziałek...
Basia dzisiaj znowu u dziadków, więc mam chwilę dla siebie-zaraz chyba się położę;-)
Navijka-to trzymaj się do 3 sierpnia:tak:
Fiuu-współczuję tych bóli krzyżowych:sorry2: Ja też dzisiaj witałam się z kibelkiem-mdłości z początku ciąży wróciły:no:
Niuunia-jakieś skurcze Cię męczą-tylko czy to te właściwe?:blink:
Ciamajdka-te porodowe wcale nie muszą być silniejsze tylko regularniejsze i dłuższe;-) Daj znać co Ci powiedzieli w szpitalu:tak: O już doczytałam-rany Ty też zaczynasz rodzić:szok::tak:
Andzia-współczuję problemów z babcią:-(
Polianna-widzę, że na Twojego M tylko szantaż działa:sorry2: Ja bym chciałą zzo, ale we Wrocławiu to niemożliwe-podają tylko do cesarek:dry: A Dolarganu też nie podają...
Agni-gratulacje:happy2:
Panienka-trzymam kciuki za wizytę:tak:
Martitko-współczuję tych nieprzespanych nocek-mam nadzieję, że Victorek niedługo się przestawi:tak:
Bombusiu-bardzo nieładnie (tak mówi moja Basia) robić takie duże zakupy i jeszcze później je samej dźwigać:sorry2:
Milusia-trzymam za Ciebie kciuki, jak zresztą chyba wszystkie sierpniówki-żebyś w końcu urodziła:tak:
Ola-powodzenia na wizycie:happy2:
Weroneczka-ja też się trochę zdziwiłam, ze mnie skierowała na te badania, bo z USG wyszło, że mała urosła przez tydzień prawie 300g, a to chyba nie jest mało...
Ehtele-to czekamy z Tobą do 2 sierpnia-czyli do poniedziałku:tak:
 
Kasia2506 nie no rece opadaja:angry::wściekła/y: no to jest wlasnie polska sluzba zdrowia!!!! odpocznij sobie!!!:tak:

a do mnie wlasnie sie zapowiedziala tesciowa no musi mnie jeszcze przed wyjazdem zobaczyc i sie pozegnac:wściekła/y: hahahhahahah niee no
"trzymajcie mnie bo nie wytrzymam" jak to Pawlak mowil no ona mnie do furii ta kobieta doprowadza no!!!! ja przez nia tylko nerwy mam nic wiecej:crazy:
 
Lionne prosto powiedzieć: cieszcie się każdą wolną chwilą:-) powodzenia przy synku!
Andzia bardzo mi przykro w powodu choroby babci.. czym to sie objawia i czym grozi?
Ehtele mam nadzieję że jak już Cię weźmie to lżej niż mnie.. zdecydowanie lżej Ci życzę! ale taniocha na tym allegro..
agni80 gratulujemy!! nie było Cie u nas na liście... a Twoja córcia ma świetną fryz:-D
ułaaa, Polianno ale odlot miałaś na tej porodówce!!!:-D:sorry2:
Martitko a zakładasz te osłonki na sutki?? no ból brodawek to musi być niezły... hmm, mi nikt nie mówił o ściąganiu ochraniacza na szczebelki, ale wezmę pod uwagę... :tak:
Bombusia to ja od razu pakuję też łopatę, bo na porodówce nie mają a tak to będzie pod reką w razie czego:-D a młotek to biorę na bank-szybkie znieczulenie:rofl2:
nie przemęczaj się tak... to ile Wy jecie że tyle tachasz? :rofl2:
Milusia podziwiam Cię!!!! naprawdę jak Ty dajesz radę??? zyczę Ci już porodu, naprawdę!! z całego serca...i masz rację-twardnienia macicy to pikuś:sorry2:
Niuunia ten ból co mam jest ciut podobny do miesiączki, trudno go określić, ale to sa jak więzy, które Cie oplataja z dwóch stron i nic z tym nie możesz zrobić... ja bym dzisiejszy okresliła na jakieś 110% bólu miesiączkowego, tego najgoorszego...
 
Olu no to powodzenia na wizycie, ciekawe czy się coś ruszyło po Twoich tańcach weselnych:-)
navijka znów akcja mop i miotła??? :szok:Ty sie kochana zajeździsz na tym sprzęcie.....czekam na fotkę komody jka kupicie i złożycie...mój maluch tez ciągle pcha sie do wyjścia odbytem:baffled: szczególnie póxnym wieczorem, w dzień natomiast wychodzi prawym bokiem:rofl2:
luizka no widzisz mały raban zrobiłas i już M sie martwi d. dobrze, niech łapie plusy:happy2:
Ciamajdko no jak mogłaś podpieprzyć MIRKA??????:wściekła/y::-D niedorzeczne..........kochana to Ty tez sie powoli już rozsypujesz, więc nie denerwuj sie na mnie, ale chyba krzyzowe sa Ci pisane na bank.:angry:.........mam nadzieję, ze zbiodrami będzie wszystko dobrze:tak:.........w lodówce było światło,a w domu mam 2 duuużych chłopaków,adrian wymiata wszystkie serki, jogurty, owoce, warzywa tonami, a ten drugi kiełbacha, sery itd.:)))))))
Monika nie możesz smerać cycków???? ja co wieczór trę tak ręcznikiem, ze az iskry lecą:szok::-D i nic mnie nie boli, mlika tez zero:no:....a za M sie weż duuuzo sexu, może chłopina nabierze po tym krzepy na malowanie i panele;-)
Kasiu2506 ależ miałas pecha co do wizyty, no ale samo zycie:crazy:..... ja myślę, ze dr dmucha na zimne i dlatego chce konsultacji także na pewno wszystko jest dobrze.:tak:

A ja dzisiaj kupiłam dwie golonki prosiaka:-Di robię zimne nóżki, bo my b. lubimy z octem mmmmniammm,a juz nie wiemy co jeść, wszystko nam brzydnie:baffled:
 
Ostatnia edycja:
Bombusia-No a najlepsze przerazenie to wczoraj w nim widzialam a co dopiero jak bede rodzic to on chyba zwariuje hehe Niby taki twardy a jak co do czego przychodzi to trzesie porami hahah.gif
 
reklama
Witam się popołudniowo i zabieram się za nadrabianie :-)

Na początek tak ogólnie gratuluję kobietki udanych wizyt!!! No i trzymam kciuki za te wszystkie dzisiejsze wizyty!!!

Navijka ehhhh ja też muszę zębologa zaliczyć, ale chyba poczekam z tym do porodu, bo teraz to chyba mu urodze na fotelu ;-)

Dobraczarownica tylko się nie przemęcz tym chodzeniem po urzedach!!! Tym bardziej że raczej w jednym miesjcu wszystkiego nie zalatwisz, bynajmniej tak jest u nas.

Fiuufiuu ojjjjj kurcze toż to u ciebie na bank się rozkręca… najpierw czop, bóle, kibelek, bączki itp. Więc możesz czasami nawet do kina nie zdążyć ;-) :-D:-p

Ciamajdko pan w spółdzielni chyba w szoku był jak zobaczył waleczną ciężarną ;-) No a z tym ktg to dobre… ojjj wkopałaś doktorka z tym telefonem ;-) A torbę dopakuj do końca bo jak Ciebie przyciśnie to w nerwach pół rzeczy zapomnisz. Ja wczoraj miałam motywację… zresztą wiesz o co biega :tak:

Niuunia hmmmmm to może u Ciebie też akcja się zaczyna… tylko ciekawe dlaczego wciąż boli, no i jak te skurcze miałabyś liczyć???

polianno uważam że dobrze że padło słowo rozwód, może teraz wreszcie dotrze do niego że to nie żarty i weźmie się za siebie i chociaż trochę sie zmieni :tak:

milusia już chyba gdzieś pisałam ale nie pamiętam czy na pewno że twardzielka z Ciebie jak bum cyk!!! Ja już bym się poddała i bym powiedziała że niech robią co chcą, byle szybicje i byle nie bolało :zawstydzona/y:

agni80 gratuluję chociaż chyba się nie znamy ;-)

Bombusia ojjjjj przegięłaś kobieto!!!!!!!!!!!!!!! :wściekła/y:Twój M powinien się o tym dowiedzieć to od razu odechciało by Ci się wielkich zakupów!!!! No a poza tym to chyba gdzieś pytałaś o witaminy, tzn ja witamin nie biorę i nie zamierzam po porodzie brać. No chyba że będzie już naprawdę taka konieczność to wtedy i tak się jeszcze 3 razy zastanowię zanim wezmę :tak:

Dziewczyny, te które chcą rodzić to niech rodzą, przynajmniej kolejka oczekiwania nam się zmniejszy ;-) Chociaż ja jeszcze mam zamiar conajmniej 2 tyg się pokulać :-)


Huraaaaaa M skończył pracę :-D Uciekam robić obiadek :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry