koralowa mnie się udało 4400 wypchnąć, ale nie wiem czy to było cięzko czy nie bo nie mam porównania. Myślalam ze teraz dzidzi bedzie mniejsze, ale przez to że już po terminie to sobie tylko wcina i tyje chyba chce starszego brata z waga dogonić
weroneczka ty mnie nawet nie strasz że kilka skurczy i po wszystkim, bo jak się nie zorientuję ze to te skurcze to w domu urodzę

chociaż to bardzo prawdopodobne, bo bez skurczy juz 4cm jest, lekarz mi mówił, że drugi poród jest o połowę szybszy.
Ale jak na razie żadnych skurczy nie odczuwam, rano jade na KTG to zobacze czy urosły z tych 20
Z tą waga plodu róznie bywa, mi mówili że synek berdzie wazył okołom 3500kg a wyskoczył 4400, nie ma co się tym sugerować, napewno po wielkości brzucha tez coś widać, ja się pocieszam że teraz mam mniejszy niz w poprzedniej ciązy.
urszulka202 to razem czekamy do soboty, z tym że u mnie jeśli nic się nie ruszy to w sobote na oddział ;o)
Anecia1111 gratuluję pozbycia się czopa, czyli szlak dla dzidzi już otwarty, oby do przodu !!!
Zmykam pograć z synkiem w "pędzące żółwie" bo mi marudzi za uszami!!