kasia2506
Mama Basi i Małgosi
Witam!
Małgosia w końcu zasnęła o 23... Noc nie była zła, a nawet lepsza niż poprzednie, bo karmiłam ją przed 2, a później o 4.30
Tylko później mała zajęła się stękaniem i ciśnięciem kupki i dopiero o 6 ją zrobiła... Mam nadzieję, że to tylko taki wczorajszy poszczepienny wybryk z tym płakaniem
Co do wizyty mała waży 4645g, czyli od wagi urodzeniowej przybrała 2kg
Lekarka powiedziała, że brzuszek jest wzdęty, mówiłam, że ona tak często budzi się w nocy-kazała dawać wodę, bo jest błędne koło-ją boli brzuszek, ciągle je, brzuszek nie nadąża z trawieniem i dlatego ciągle się spina i płacze
Bombusiu-ja też dałam Viburcol-może trochę ją uspokoił, ale na krótko-gdyby usnęła, to byłabym zadowolona, ale ona była już chyba przemęczona
Pajkaa-gratuluję decyzji
Ja półtora roku po porodzie nie chciałam jeszcze słyszeć o drugim dziecku
Kasia-u Ciebie też mała taka niespokojna po szczepieniu? Współczuję...
Navijka-widzę, że u Ciebie się stabilizuje-super:-)
Małgosia w końcu zasnęła o 23... Noc nie była zła, a nawet lepsza niż poprzednie, bo karmiłam ją przed 2, a później o 4.30
Tylko później mała zajęła się stękaniem i ciśnięciem kupki i dopiero o 6 ją zrobiła... Mam nadzieję, że to tylko taki wczorajszy poszczepienny wybryk z tym płakaniem
Co do wizyty mała waży 4645g, czyli od wagi urodzeniowej przybrała 2kg
Lekarka powiedziała, że brzuszek jest wzdęty, mówiłam, że ona tak często budzi się w nocy-kazała dawać wodę, bo jest błędne koło-ją boli brzuszek, ciągle je, brzuszek nie nadąża z trawieniem i dlatego ciągle się spina i płacze
Bombusiu-ja też dałam Viburcol-może trochę ją uspokoił, ale na krótko-gdyby usnęła, to byłabym zadowolona, ale ona była już chyba przemęczona

Pajkaa-gratuluję decyzji
Ja półtora roku po porodzie nie chciałam jeszcze słyszeć o drugim dziecku
Kasia-u Ciebie też mała taka niespokojna po szczepieniu? Współczuję...
Navijka-widzę, że u Ciebie się stabilizuje-super:-)

i był z małą 3 godz
była u nas w minioną środę i dopiero we wtorek po mojej telefonicznej interwencji dowiozła kartę małego do przychodni
a ja od poniedziałku próbowałam się dostać do pediatry bo Aleksowi oczko zaczęło ropieć a w dodatku niedzieli musiałam zacząć dokarmiać go mieszanką bo mnie wydoił do zera i nie miałam jak go nakarmić. No i chciałam ustalić z lekarzem jakie mleko mam mu podawać, bo wszędzie piszą, że to po konsultacji z pediatrą można dawać a my samowolkę żeśmy zrobili...