no i mamy drugiego zęba , młody już troche spokojniejszy , a teraz a ide po te 2 kiecki
)
pati i co u lekarza bo i mnie coś brzuch zaczyna dziewnie pobolewać , z jedenj strony myślałam że że to na okres , ale chyba nie w takim miejscu bo mnie boli na wysokości pępka tyle że na boki bardziej
Bombusiu fajie że ci sięudało jeszcze zasnąć bo mnie się ie udało a młody się obudził juz o 5 !!!, walczyłam z nim do 7 potem mąż go zabrał i dali mi pospać aż do 9/30 już nie pamietam kiedy tak późno wstałam , i czuje się o niebo lepiej kurcze jak niewiele trzeba żeby człowiek miał lepszy humor, nawet pomimo tego że właśnie jem kozi jogurt broskwioniowy , niby brzoskwiniowy ale czuć w nim koze , hehe , wczoraj jadłam jakieś tofuburgery ble, ale z dodatkami jakoś mi to przeszło przez gardło , na śniadanie kasza manna na mleku sojowym , mam nadzieje że to chociaż młodemu pomoże i ta alergia zniknie bo wygląda niefajnie z tym uczuleniem na bużce , tak więc prosze trzyamć kciuki !!!
a my dzisiaj dla odmiany idziemy w gości , bo od 2 mcy tylko ciągle my kogoś przyjmujemy wszyscy ciekawi domu , ale już powoli mam dość , co rawad w sb następi goście no ale dzisiaj ja się będe gościć
życze miłego dnia !
pati i co u lekarza bo i mnie coś brzuch zaczyna dziewnie pobolewać , z jedenj strony myślałam że że to na okres , ale chyba nie w takim miejscu bo mnie boli na wysokości pępka tyle że na boki bardziej
Bombusiu fajie że ci sięudało jeszcze zasnąć bo mnie się ie udało a młody się obudził juz o 5 !!!, walczyłam z nim do 7 potem mąż go zabrał i dali mi pospać aż do 9/30 już nie pamietam kiedy tak późno wstałam , i czuje się o niebo lepiej kurcze jak niewiele trzeba żeby człowiek miał lepszy humor, nawet pomimo tego że właśnie jem kozi jogurt broskwioniowy , niby brzoskwiniowy ale czuć w nim koze , hehe , wczoraj jadłam jakieś tofuburgery ble, ale z dodatkami jakoś mi to przeszło przez gardło , na śniadanie kasza manna na mleku sojowym , mam nadzieje że to chociaż młodemu pomoże i ta alergia zniknie bo wygląda niefajnie z tym uczuleniem na bużce , tak więc prosze trzyamć kciuki !!!
a my dzisiaj dla odmiany idziemy w gości , bo od 2 mcy tylko ciągle my kogoś przyjmujemy wszyscy ciekawi domu , ale już powoli mam dość , co rawad w sb następi goście no ale dzisiaj ja się będe gościć
życze miłego dnia !
juz go widze
, ale jeszcze nie czuje, na górze jedynka:-)....trzymam kciuki, aby alergia poszła w chol.erę
......miłego goszczenia sie
, nie musze Wam chyba opisywac jaki jest lament...masssssakra, leżał np. grzecznie w łózeczku i za chwilę ryk nie z tej ziemi
Możesz sobie upiec np ciasto marchewkowe (jest z olejem) Produktów kozich nie mogłam, ten posmak kozy był nie do zabicia
bleee. W końcu polubiłam zbożową czarną.;-)Nie próbuj mleka ryżowego - mleko ma tylko w nazwie a smakuje jak wyciśnięty olej słonecznikowy na zimno i jest bardzo słodkie. Najlepsze z tych wynalazków jest właśnie mleko sojowe ale też nie ze wszystkim pasuje. Do smarowania pieczywa można np delmę niebieską lub kolorową z witaminami - są w ogóle bez masła. Szukałam na necie i znalazłam forum na którym dziewczyny podsuwały różne przepisy na słodkości itp bez mleka i produktów podobnych.
Położna zasugerowała odstawić wszystko co z nabiałem tyle że ja właściwie od porodu nie jadłam serów, jogurtów itp Kupki też czasem były kwaśne i z pasemkami takimi śluzowatymi. Przez jakiś czas trzymałam taką restrykcyjną dietę, właśnie żeby nie jeść kupnych wędlin bo tam też mleko, piekłam mięso, jadłam chleb z dżemem, zamiast kupnych ciastek piekłam sama bo miałam pewność co do składu (też miałam takie łaknienie na słodkie że myślałam że oszaleję;-)) itd. W końcu się wkurzyłam że to chyba lekka przesada i zaczęłam jeść z powrotem jak wcześniej czyli normalne wędliny, pieczywo itd. Jeśli chodzi o nabiał to faktycznie bardzo ograniczam, czasami zdarzyło mi się zrobić np zapiekankę warzywną i zalać jogurtem naturalnym do pieczenia, posypać troszkę żółtym serem. Wysypka nie wróciła (więc to pewnie po surowym mleku - schodziła ok 3 tyg więc się nie zniechęcaj że dieta twoja nic nie daje
), co do kupek to już sama nie wiem, młody nie ma raczej problemów, zaparć, nie płacze, wypróżnia się normalnie, czasami jest bardziej żółta, innym razem bardziej zielonkawa, czasem z pasemkami śluzu. Ciężko mi jest jednak powiedzieć po czym, bo są dni kiedy nie mam nic nowego w diecie, tylko np rosół, mięso z rosołu z ziemniaczkami, kanapki z dżemem a kupka jest średnio ładna, a są takie że jem różnie a jest książkowa. I bądź tu mądra...
Już sama nie wiem tak na prawdę co jeść, czy taka kupka jest ok czy nie, to moje pierwsze dziecko i nie mam doświadczenia, ale skoro nie płacze, nie boli go to chyba nie robię niczego złego? Po prostu nie szaleję z jedzeniem a waga sama leci i też mam wrażenie że niedługo zniknę. Pediatra której pytałam nie była zbyt pomocna. LInka podaję jeszcze raz: