Cosya
Fanka BB :)
U nas łyżeczki nie mają znaczenia, a jedynie ich zawartość J
Wiem, bo mamy kilka łyżeczek dla niemowlaków i efekt jest taki, że warzywka nie wchodzą dobrze z żadnej, a jabłuszko wchodzi świetnie nawet ze zwykłej dla dorosłych J
Lobelia też mamy 5pack śliniaczków z Tesco i też świetnie się sprawdza, tylko teraz do jedzonka brakuje mi w nich ceratki pod spodem, żeby nie przemakały.
Gosia85 powiedz mi kochana jak to zrobiłaś, że masz urlop do kwietnia. Ja mam macierzyńskie do 08.01. potem 2 tygodnie dodatkowego, potem 26 dni zaległego urlopu z zeszłego roku (specjalnie nie brałam J) no a potem, jak mnie poinstruowały kadry mogę wziąć 4 przecinek coś tam dnia urlopu z 2011roku, ponoć te 4 dni są liczone proporcjonalnie do przepracowanego w tym roku okresu i więcej nie można… U Was można?
Lilijanna gratuluje jubileuszu J Hehehe podzielam Twoją opinie, nie ma lepszego urlopu
Wiem, bo mamy kilka łyżeczek dla niemowlaków i efekt jest taki, że warzywka nie wchodzą dobrze z żadnej, a jabłuszko wchodzi świetnie nawet ze zwykłej dla dorosłych J
Lobelia też mamy 5pack śliniaczków z Tesco i też świetnie się sprawdza, tylko teraz do jedzonka brakuje mi w nich ceratki pod spodem, żeby nie przemakały.
Gosia85 powiedz mi kochana jak to zrobiłaś, że masz urlop do kwietnia. Ja mam macierzyńskie do 08.01. potem 2 tygodnie dodatkowego, potem 26 dni zaległego urlopu z zeszłego roku (specjalnie nie brałam J) no a potem, jak mnie poinstruowały kadry mogę wziąć 4 przecinek coś tam dnia urlopu z 2011roku, ponoć te 4 dni są liczone proporcjonalnie do przepracowanego w tym roku okresu i więcej nie można… U Was można?
Lilijanna gratuluje jubileuszu J Hehehe podzielam Twoją opinie, nie ma lepszego urlopu



Byle do rana do 6 ;-)
. Ale jak ją wziełam na rączki to sie uspokoiła po jakimś czasie. Nie wiem co to było. Parę pierdków poszlo - może brzuch, tylko,że nic nowego nie jadłam i Basia też
, wszystko jak zawsze. Koniec końców usneła przy mnie w łożku, a potem M ja ostrożnie przełożył do łóżeczka i do rana spokój juz był.Noce zawsze bardzo spokojne i mam nadzieje, ze to jednorazowy incydent.
Tak wiec zawiesiłam działalność na jakiś czas. Planuje z Basią do roku zostać. Nie bedzie lekko, ale jakoś musimy dać rade, bo ja mam taka pracę ze wymaga czasem poświecania niemal 24h/dobe i w praktyce o pracy na pół gwizdka nie ma mowy, bo mozna łatwo pozawalać zlecenia. Decyzja bardzi trudna dla mnie, ale jedyna rozsądna w naszej sytuacji (nie bardzo możemy liczyć na babcie).