Aia, Cześ albo połknął albo wyksztusił tą osę, wygląda zdrowo, apetyt dopisuje a to w przypadku Goldena baaardzo ważne – za jedzenie dadzą się pokroić. Także chyba mu nic nie jest ;-)
Błonka, wczoraj skończyliśmy zajęcia w SR i nawet dostaliśmy dyplomy! Na porodówce mniejszy ruch od poniedziałku – także śpiesz się dziewczyno! W weekend nie nadążają z pralnią więc często proszą rodziców o doniesienie swoich ubranek – ja profilaktycznie kilka bodziaków zapakowałam. Zastanów się też nad tym.
Dzag, trzymam kciuki za Wasze uczenie się karmienia, to nie takie proste jak by się mogło wydawać

Powodzenia! Tylko jedz coś i może witaminami się suplementuj. Ja słyszałam że powinno się kontynuować po porodzie te ciążowe witaminy – nie wiem czy prawda. Ale zaszkodzić chyba nie zaszkodzą ?
Katjusza, powodzenia! Już tak niewiele godzin dzieli Cię od przytulenia swojego maleństwa…. Czekamy na wiadomości i trzymamy kciuki!!!
ja dzisiaj niewiele oprócz pazurów zrobiłam, hehe... coś tam robię, kręcę się po domu ale niewiele z tego wynika.
Boshhhheee... to jeszcze dwa, trzy tygodnie i nic już nie będzie takie samo, strach mnie ogarnia. Oczywiście cieszymy się i jesteśmy podekscytowani ale równocześnie mamy tyle znaków zapytania no i rozpuszczeni jesteśmy na maksa, tyle lat żyliśmy tylko dla siebie, bez spinki - praca, czas wolny, pies - wokół tego toczyło się życie a wszystko teraz zejdzie na drugi plan. Obyśmy dali radę
