cornelka
Fanka BB :)
Irisson bardzo mi przykro :-( Trzymaj się kochana...
Milionka kciuki za dzisiejszą wizytę mocno zaciśnięte &&&&&
MieMie tez trzymam kciuki żeby wszystko było ok, a guzek okazał się niczym poważnym, a najlepiej sam zniknął. Mogę zdobyć namiary na ponoć świetnego lekarza chirurga ze szpitala dziecięcego na Traugutta, jeśli byś chciała to odezwij się na priv to postaram się pomóc. Moja ciotka tam pracowała z dziećmi przez ponad 20 lat, więc wie kogo warto polecić, tak samo jest jedna babka, którą robi usg i też się na tym dobrze zna, też z tego szpitala. Chyba nawet też jest chirurgiem dziecięcym.
Szelkami się nie przejmuj, nie ma w tym Twojej winy, z dziećmi tak jest, jedno złapie zapalenie ucha, drugie będzie miało coś z oczkami, trzecie ze stawami, czwarte przepuklinkę.. loteria z jednej strony, o ile nie ma oczywiście jakiś zaniedbań rodziców.
Co do M. to też rozumiem bo u nas ostatnio podobnie, też z małym trochę musimy się najeździć po lekarzach i ja muszę wszystko załatwiać, umawiać, a wiesz jak jest u nas w mieście z terminami.. czasem mam już naprawdę dość. A on tylko ciągle pracuje i pracuje. No ale widać tak już jest, to my najlepiej zadbamy o dziecko, najbardziej przeżywamy ( czasem przesadnie
) ale też nie zbagatelizujemy niczego. Głowa do góry, na pewno z Lilcią będzie wszystko ok :-)
Milionka kciuki za dzisiejszą wizytę mocno zaciśnięte &&&&&
MieMie tez trzymam kciuki żeby wszystko było ok, a guzek okazał się niczym poważnym, a najlepiej sam zniknął. Mogę zdobyć namiary na ponoć świetnego lekarza chirurga ze szpitala dziecięcego na Traugutta, jeśli byś chciała to odezwij się na priv to postaram się pomóc. Moja ciotka tam pracowała z dziećmi przez ponad 20 lat, więc wie kogo warto polecić, tak samo jest jedna babka, którą robi usg i też się na tym dobrze zna, też z tego szpitala. Chyba nawet też jest chirurgiem dziecięcym.
Szelkami się nie przejmuj, nie ma w tym Twojej winy, z dziećmi tak jest, jedno złapie zapalenie ucha, drugie będzie miało coś z oczkami, trzecie ze stawami, czwarte przepuklinkę.. loteria z jednej strony, o ile nie ma oczywiście jakiś zaniedbań rodziców.
Co do M. to też rozumiem bo u nas ostatnio podobnie, też z małym trochę musimy się najeździć po lekarzach i ja muszę wszystko załatwiać, umawiać, a wiesz jak jest u nas w mieście z terminami.. czasem mam już naprawdę dość. A on tylko ciągle pracuje i pracuje. No ale widać tak już jest, to my najlepiej zadbamy o dziecko, najbardziej przeżywamy ( czasem przesadnie

.
. I praktycznie nie ma u mnie śladu po tym problemie :-). No dobra, tylko ortopeda jest w stanie wypatrzeć albo ktoś kto będzie miał ochotę pooglądać moje podeszwy butów
. Wiem, że to nie tak powinno być, dziecko powinno być zdrowe, już samo standardowe opiekowanie się dzieckiem nie jest łatwe, a jeszcze jak dochodzi coś dodatkowego to większy problem... A to, czy o siebie dbałaś czy nie w trakcie ciąży nie ma tu akurat żadnego związku z jej przypadłością
. Nie tak miało być, a jest. Cóż, może z czasem przejdzie. Może z czasem ja też będę niektóre tematy bardziej zlewała i nie będę się denerwować na niego...
. No i siłą rzeczy nie śpi, a potem mamy cały dzień skopany. Tak jak dzisiaj. Płacz i ryk do wieczora. Bo mimo, że jest strasznie zmęczony to nie jest w stanie zasnąć później, dopiero wieczorem pada. Dzisiaj chociaż udało się go wykąpać
.