Sempe to taki wiek buntowniczy, niech szaleje teraz póki młody-będziemy miał co potem wspominać. Mój mąż zawsze leń leser, uczył się mało (oby zdać), zadań nie odrabiał, tylko wycieczki po górach mu były. Na studiach ledwo się prześlizgnął, tylko dzięki dobrej pamięci i bywaniu na wykładach a tak wszyscy ryli a on góry, piwko, długi sen. Teraz chłop ma co wspominać, a ja kujon zatopiony w książkach wspominam tylko ciągłą naukę i żałuję, że nie miałam tak jak on. A obecnie mamy podobne stanowiska. To rozsądny chłopak na pewno więc zobaczysz wydorośleje jeszcze.
Olga śliczna ta twoja mała, nie widać tak tych chrosteku niej więc może coś przechodzi.
Mój mąż wymyślił mi na walentynki, że codziennie przez tydzien otrzymam od niego niespodziankę na śniadanie, taki dodatek do śniadania. Oprócz tego pewnie będą kwiaty. Tylko ja nic dla niego nie mam-grr chyba wyskoczę do sklepu po coś.W zeszłym roku zafundował mi całodzienne spa, w tym roku robimy mieszkanie więc każdy grosz wydajemy na meble itp.
My z mężem w listopadzie odebraliśmy klucze od naszego mieszkania, zastanawialiśmy się nad kupnem domu czy mieszkania ( w sumie cenowo wyszłoby nas podobnie a nawet jak domek więcej to kredyt 2 tysiące a 2300 to jeden czort) i z powodu tego, że dom to ciągła inwestycja: ciągle coś wymienić trzeba, przeglądy kominiarskie, ktoś musi zadbać o ogród a my sporo pracujemy, ogromne koszty ogrzewania zdecydowaliśmy się na mieszkanie. Kupiliśmy je w stanie deweloperskim w nowym bloku z windą i garażem podziemnym, są 3 pokoje plus salon z aneksem i 2 balkony. Więc będzie i nasza sypialnia i 2 pokoje dla 2 dzieci a dla wszystkich wspólny salon. Teraz kończymy remonty urządzanie i początkiem marca się wprowadzamy.Kredyt będzie przez całe życie naszą kulą u nogi ale chcieliśmy powiększyć rodzinę a w obecnym małym mieszkanku (salon+mini sypialnia) byłoby to niemożliwe. Domek tak ale na starość albo jak będziemy mieli tyle kasy, że nie będzie nam straszne wezwanie fachowca.
Dziewczyny staracie się jadać mięso? W ogóle mi on nie wchodzi a tak czytam, że dzidzi teraz potrzebne, może czymś zastąpić można?