M
milionka
Gość
Asia u nas jest kąpiel, mleczko, mycie zębów - odkładamy Szymka do łóżeczka i wychodzimy, jak popłakuje to wchodzimy robimy csiiiiiiiiii, dajemy smoka i wychodzimy i zasypia
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
(normalnie 5.10 więc jest postęp)
jedno z pierwszych zdań to było: mama idź, maciu sam. Miałam go zostawić żeby sam zasypiał.
Do dziś jak przyjeżdżam do niej to zawsze mówi,żebym kurtkę położyła koło pieca :-) Ja w zimie Lence grzałam na kaloryferze ręcznik żeby miała cieplutki po kąpieli ale ubranka też się zdarzyło ;-)Coś w tym chyba jest. Bo od jakiegoś czasu często Tymka usypiam na rękach, ale leżąc na łóżku. Tak leżymy i się przytulamy. I jak potrafi przeszaleć pół godziny w swoim łóżeczku, tak jak go biorę na ręce, przytulam a on kłądzie głowę na moim ramieniu to od razu się uspokaja, patrzy na mnie tymi swoimi oczyskami a ja mu śpiewam. Super i dla mnie i chyba dla niegokakakarolina pisze:Ale normalnie biorę ją na ręce, siadam, patrzę w oczy, uśmiecham się, głaszczę i śpiewam. Wyobrażam sobie że nie ma nic piękniejszego niż widok uśmiechniętej mamy przed snem i że sama bym bardzo chciała zeby ktoś mi tak robił nigdzie się nie spiesząc.
na szczęście jej to przeszło
gdyby tak nie chorowały, to by były bezproblemowe...