Cześć dziewczyny

Rzadko wpadam bo zawsze jest coś do zrobienia, a i mała coraz mniej śpi. A jak nie śpi, to nie chce sama w sufit patrzeć (z resztą ja też nie chcę żeby tak sama sobie leżała) więc się bawimy i gadamy sobie

.
Kulka ja pomidora dostawałam już w szpitalu, podobnie z resztą jak kalafiora i brokuły. W sumie poza wzdymającymi, cytrusami, czekoladą, orzechami i truskawkami jem już wszystko.
Ja też mam dzisiaj położną. Poprosiłam żeby przyszła bo nam jakieś krosteczki powyskakiwały na buźce i we włoskach. Mam nadzieję, że to potówki (chociaż smarowałam krochmalem i średnio pomaga). Jedna lekarka mówiła, że to może być na tle hormonalnym i zejdzie jak mi się wszystko unormuje.
Dzisiaj mamy też ortopedę, a później urodziny dziadka. Chyba pierwszy raz w kieckę małą wystroję

.
A no i wczoraj byłyśmy u kardiologa. Szmerów brak!!

W ogóle baaardzo miła ta pani kardiolog była i cały ten personel z resztą. Dała jeszcze skierowanie na USG za 1,5 miesiąca żeby jeszcze raz skontrolować

.
Co do chrzcin, to ja bym w ogóle nie chrzciła, ale D by chciał, więc jak zorganizuje, to będą

. Chociaż powiedział, że jak ksiądz będzie robił problemy (ja nie mam sakramentów no i nie jesteśmy małżeństwem), to nie będzie się siłował.
Jagoda Ty to masz przeboje z tą pracą. Podziwiam! Ja bym na rzęsach chodziła, bo wychodzę z łóżka dopiero jak się wyśpię
