Cześć,
dawno mnie nie było, brak czasu i zmęczenie robi jednak swoje!
chodzę słaba i ledwie żyję, nie mam na nic ochoty, nawet przytulać się do męża nie mam kiedy

wraca późno, wcześnie wyjeżdża, a ja przez cały dzień ze smerfem marudą mam wieczorem dosyć....
no i dostałam miesiączki
chyba kolejny skok rozwojowy bo mały ciągle by na cycku wisiał, robi cyrki przy butki heh no i w nocy co godzinę potrafi się budzić na jedzenie, więc chodzę na rzęsach haha
jeśli chodzi o katarek to mamy już go za sobą, pryskałam wodą morska, ściągałam fridą, inhalowałam trzy razy dziennie a i pediatra kazała podawać trzy razy dziennie po 3 krople fenistilu!
zrobiliśmy małemu kontrolne badanie moczu i wyszły leukocyty co się okazało, że tak może być z uwagi na pobieranie w woreczek...
w poniedziałek robimy kontrolne usg brzuszka sprawdzić jak lewa nerka
a i Mikuś ważył tydzień temu 5700
no nic powtórzymy wynik i mocz pobierzemy w inny sposób
Maciejkaa jeśli chodzi o ortopedę to my mamy wizytę po 7 tyg od pierwszej wizyty bo też mały miał spać na brzuchu i miał być noszony na żabkę i miałam wykonywać z nim ćwiczenia rozciągające bioderka
miłego dnia!