Aga nie martw się, mój jak widzi moich rodziców to ręce wyciąga i chce do nich a jak mówię "idziemy do domu" to tak kręci głową, że mało nie odkręci jej. Może Tymcio jeszcze nie umie się przyzwyczaić, że mamy nie ma, a próbowałaś go wtedy poprzytulać i tak spokojnie do niego mówić coś do uszka, tak, żeby widział, że mamy nie było ale teraz jest i jest wszystko w porządku? Ja chodziłam do pracy teraz, mały niby ma katar niby nie, dziwne jakieś, mój ojciec z nim był bo do żłobka nie chodził ale w przyszłym tygodniu już nie mam z kim zostawić, zobaczymy, a starszak chodził do szkoły, oby się nie zmieniało.
Czujecie w ogóle święta? Bo ja jakoś nie bardzo.