Venicee ja mieszkam z rodzicami i niestety mieszają mi się do mojego życia i to ostro, nijak nie można ich od tego odwieść, mam nadzieję, że ja nigdy tak robić nie będę bo wkurza to okropnie, do wychowania dzieci też mi się mieszają i co najlepsze uważają, że mają pełne prawo do tego aby decydować o moich dzieciach, np. moja matka usilnie chciała zabrać starszego synka na wakacje a ja się nie zgadzam bo wiem jak oni tam żyją i nie będę dziecka narażać a ona, że go bierze i koniec, w ogóle nie przyjmuje do świadomości, że ja jako matka się nie zgadzam, nie obchodzi jej to. Tutaj nigdy bym nie odpuściła i każdym sposobem bym nie pozwoliła mu z nimi jechać, choćbym miała zgłosić porwanie na policji więc nie martwię się, że z nimi pojedzie ale wkurza mnie takie podejście. No i słodycze też mu cisną jak mają okazję, jakoś im nigdy nie wpadło do głowy dać mu jabłko czy coś takiego, tylko zawsze słodycze. Nie wiem jak ja z nimi pod jednym dachem wytrzymam.
Grinula póki co daje radę z materiałem, zobaczymy jak będzie na koniec roku, teraz dostałam oceny półroczne (te opisowe) i pod kątem nauki nie ma zastrzeżeń ale niedługo ma wejść mnożenie i dzielenie, nie wiem czy to kapnie. Ja się na darmowe nie załapię nigdy bo zawsze darmowe otrzymywać będzie rocznik niżej. Szkoda bo też by mi się przecież przydało zaoszczędzić ale nic nie poradzę.
Dokładnie 1,5 roku temu szykowałam się do wydania na świat Jakuba.