Hej!
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, dziewczyny.
my powoli wychodzimy z infekcji wirusowej, przez to trochę zaniedbaliśmy ćwiczenia logopedyczne ale jak tu było ćwiczyć jak mały ciągle zasmarkany, marudny i do tego gorączkował. Dzisiaj mieliśmy nieprzyjemną sprawę z naszym domowym kotem, ugryzł córkę w policzek. Nie widziałam całego zajścia, ale to raczej ugryzienie, bo nie ma zadrapania tylko 5 małych kropek. Te kropki - ranki zaczerwieniły się, zdezynfekowałam, przez kilka minut wokół nich zrobiły się okrągłe obwódki jak po poparzeniu pokrzywą i na razie nic się nie dzieje. Poczytałam teraz o tych ugryzieniach to niby nie powinno być groźne ale w niektórych przypadkach kończyło się hospitalizacją, podawaniem antybiotyków. No i już mam nerwa i noc z głowy. Kot nie był szczepiony, tylko odrobaczany