Iza, kobieto ile ty jeszcze musisz przejść?!? Dobrze że z maleństwem wszystko ok. Fakt, teraz musisz leżeć, leżeć itd. Jeżeli chodzi o leki, to u nas też lekarze tak robią. Nic nie dają bardzo często. Jak plamiłam i trafiłam do szpitala, to delikatny Pan gin, stwierdził że nic to nie da bo co ma być to będzie. Jedynym wyjątkiem jest niedobór progesteronu, to mogą uzupełnić zastrzykami, a te wszystkie czopki i inne są tylko po to aby uspokoić ciężarną że wogóle coś z nią robią, bo jest mase dziewczyn na duphastonie i innych lekach które ronią i masa która nic nie dostaje a ciąża przetrwa. Ja jestem tym drugim przypadkiem. Wierzę że wszystko będzie dobrze, bo widać że dzidziuś ma wolę walki i to jest super!!:-)
Margo, ty chyba pisałaś o bólu biodra? Może to rwa?,Ja tak miałam w poprzedniej ciąży że rosnąca macica uciskała na rwę i momentami to chodzić było ciężko tak bolało i promieniowało.:-) Reszta to pewnie przeziębienie, taki głupi sezon..
U mnie dzisiaj chłopaki na palcach do szkoły wyszli, nawet nie wiem kiedy.. Tak cicho byli żeby mamuśce dać pospać... :-)Idę robić śniadanie i może im znowu Cwietkowe drożdżówy upiekę to będą mieli też na jutro do szkoły. Miłego dnia dziewczyny.;-)