reklama

Sierpień 2013

reklama
Siemka laski :).

Ktr - gratuluję synka! Coś czuję, że ja jednak będę równoważyć te siusiaki brzoskwinką ;).

Cwietka - mój D już ze 2 lata wspomina o kozie w ogródku, ile to korzyści: mleko będzie dawać, to takie miłe zwierzątko do głaskania i zupełnie przy okazji nie trzeba będzie trawnika kosić ;). Chyba jednak będę musiała rozważyć tę opcję ;).

Maghdalena - smakowite to Twoje śniadanie, ślinka cieknie! Tylko gdzie majonez??!!

Ja to chyba mam pecha w takim razie z tymi butami. A może jednak szczęście. Nie psują mi się, zwykle muszę w nich chodzić, aż podeszwa mi się wytrze ;) bo nie chcą pękać, pruć się itd. I wcale nie kupuję jakichś super, CCC to mój faworyt :). Właśnie mam już upatrzone tam na wiosnę :D.
 
Kupciusiu, jakoś mi majonez nie podchodzi :) ale za to są 4 kromki pełnoziarnistego ze slonecznikiem z masełkiem, spooooro kalorii :)

Mam pytanko: czy myślicie, że czarna herbata jest rzeczywiście taka zła w ciąży? Bo ja nie jestem w stanie pić żadnej innej, a do posiłku lubię wypić coś ciepłego... Jak tylko czuję zapach moich (wcześniej ukochanych) herbatek owocowych czy ziołowych, to mnie cofa o 5 metrów od szafki z herbatami :(
kawy nie piję, bo też mnie odrzuciło, chociaż byłam kawoszką (piłam nawet 6 kaw dziennie), a pomiędzy posiłkami tylko wodę mineralną...
 
Właśnie odebrałam synka :-)
W przedszkolu spotkałam się z koleżanką. Spytała mnie jak myślę co będę miała? Ja na to ze nie wiem a ona ze napewno dziewuche! I tak perfidnie spojrzała się na moje czoło (?!)
Yyy zrozumiałam aluzje :confused:
 
Kasiarj - to mój młody poszedł ostatnio w majtkach tył na przód - tak go tata przypilnował :-D

Maghdalena
- moim zdaniem jeżeli nie pijesz czarnej herbaty hektolitrami i nie robisz bardzo mocnej, to spokojnie możesz wypić ze 2 dziennie ;-)

Maciejka - olej koleżankę, pewnie Ci zazdrości ;)

Tak ładnie się dzień zapowiadał, wróciłam ze sklepu, a tu deszcz :( A miałam iść dziś z synem grać w piłkę :-p
 
Maghdalena - jajko z majonezem to mój ciążowy hit, stąd moja reakcja ;).

Maciejka - ja nie zrozumiałam:sorry2:.

Dołączam się do prośby o powtórzenie z tą papką z kawy, nie ruszam się nic ostatnio, a lepiej pewnie nie będzie :/

Ale się zdenerwowałam:/. Wyjęłam zakupioną wczoraj polędwiczkę i czuję, że coś nie teges. Zawołałam moje testery niezawodnym "kici kici" i żaden z trójki nie ruszył! Nawet wszystkożerny bobek! I co ja mam na obiad zrobić teraz?:baffled:
 
Ostatnia edycja:
Maghdalena - ja piję herbatę i olewam te ciążowe zakazy. W pierwszej ciąży nic o herbacie nie wiedziałam i piłam normalnie. Teraz z kolei się z zielonej przerzucilam na czarną z sokiem, bo mi zielona przestała smakować. Kawy też nie tykam, bo mnie odrzuca. A na ból głowy spowodowany niskim ciśnieniem tylko ona pomaga :-(

A z tą kawą to tak:
kupujemy najtańszą fusiatą, wsypujemy sobie ze dwie łyżki do filiżanki, dodajemy oliwę z oliwek (ja daję jeszcze trochę glinki kambryjskiej, ale jak ktoś akurat nie ma w domu ;-) to można olać) i idziemy pod prysznic. Ja namydlam ciało partiami - najpierw brzuch i nakładam trochę papki kawowej i masuję chwilę, potem ręce i tak po kolei. Na pupie skupiam się bardziej ;-)
Ale nie wiem, czy to o taką papkę chodziło, bo dla mnie to po prostu peeling jest. Najlepszy jaki znam. Tylko prysznic po nim wygląda niewyjściowo ;-)
 
reklama
Kupciusia - myślę, że tak. Ja do tej pory korzystałam z jakiejś bardzo podłej kawy, którą ktoś dał nam w prezencie, a pić jej nie mieliśmy ochoty. Podła kawa się skończyła ostatnio, więc się chyba na resztki tej po-ekspresowej przerzucę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry