reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2013

Mi się udało wczoraj zrobić miejsce w komodzie i tam na razie dałam reklamówki z rzeczami. Łóżeczko będzie stało w dużym pokoju, za rok planujemy remont i zrobić pokój dzieciom, dlatego zależało mi żeby żadnych mebli nie kupować.

franekkimono - ja nie miałam babyblues, raz tylko obudziłam się w nocy i sobie popłakałam, aż m się obudził, powiedziałam mu co mi na sercu leży (chodziło o jego mamę, że wkurza mnie, że jak Kamil tylko głośniej albo dłużej płacze, to ona zaraz u góry jest) i potem mi przeszło. M pogadał też z teściową i było już lepiej.

co do twardniejącego brzucha - mój też coraz częściej się stawia:-(
 
reklama
Maciejka ja po porodzie też nie chcę pomocy rodzinki,wystarczy mi mąż i napewno sobie poradzimy,bardziej mówiłam o dalszej przyszłości jak np kiedyś będziemy chcieli wieczorem do kina wyskoczyć czy na kolację,ale po porodzie już zapowiedziałam że za pomoc dziękuję.Pamiętam jak było z Lenką,ja czułam się taka skołowana,przez tydzień po powrocie ze szpitala mieszkaliśmy u moich rodziców i źle to wspominam za dużo ludzi w koło a ja potrzebowałam chwili ciszy żeby móc skupić się na małej.Do tego w dzień w który wyszłam ze szpitala była katastrofa smoleńska i wszędzie o tym trąbili więc i atmosfera taka dziwna.Mam nadzieję że teraz będzie lepiej.Dziewczyny które mają już maleństwo miałyście baby bluesa?

No dokładnie tak jak piszesz. Mnie wkurzało to zachwycenie się noworodkiem jak zabawką i dosłowne wyrywanie mi go z rąk wrr tym razem będę chyba gryźć ! :-p
Ja miałam babyblues'a i to książkowo w 3dniu masakra ..
 
U mnie rowniez po porodzie tylko pomoc meza i nikoga innego, moja mama przyjedzie gdy maz wroci do pracy, czyli po 2 tygodniach ;-)

Agata czy wszystko u Ciebie ok?

co do ciuszkow malego to ja rowniez jeszcze nie popralam i nie poprasowalam, nie mam jeszcze komody ;-)
co do proszku do prania czy plynu to beda w Biedronce tylko nie pamietam czy od tego czwartku czy od nastepnego poniedzialku heh
 
Ja nie mam wyboru i muszę liczyć na pomoc najpierw siostry w lipcu a potem od sierpnia teściowej, bo z bliźniakami to ciężko samemu :-(
a co do prania ciuszków to ja ich nakupiłam masę naprawdę! wszystko podwójnie :-D i wywiozłam do teściowej która nam je popierze i poprasuje a my je potem odbierzemy :cool2: ja nie cierpię żelazka, teściowa lubi to czemu tego nie wykorzystać?;> a jeszcze stwierdziła sama, że przy okazji pozachwyca się nad ciuszkami :-D
pisałyście o urlopie macierzyńskim, ja biorę pełne 65tyg a co potem to czas pokaże
 
ja niestety bede musiala mieszkac u tesciowej na poczatek a tam jest mnostwo ludzi i az sie boje tych wszystkich rad. chcialabym sama wszytsko robic przy malej, ale nie mam pojecia jak zajmować sie takim maleństwem:baffled: mam nadzieje ze to samo przyjdzie po porodzie...

wszystko poprane i poprasowane, powybieralam co do szpitala potrzebne i tylko czekam na kuriera z ostatnimi rzeczami do wyprawki i chyba juz wszystko mam:-D

Agata <przytulaski> łącze sie w bólu miednicy, bo mi się chyba rozchodza kości, w nocy przekrecic sie nie moge z boku na bok, bo tak mi kosci "strzelaja" w środku a jaki ból przy tym:szok::szok:rano jak polamana z lozka schodze. u mnie wizyta w piatek juz nie moge sie doczekac

madziasek, od tego czwartku sa te promocje, tez sie wybieram na łupy:-D
 
W sumie tak nie umiem powiedzieć, co się dzieje - chyba przyszedł czas na mojego doła po prostu. Na pewno się to wiąże w największej mierze z dolegliwościami fizycznymi, bo - uwierzcie - z moimi gabarytami jest naprawdę ciężko. Dodając do tego bóle kości miednicy, puchnięcie i (z nowości) rozstępy, po prostu mnie szlag trafił i trzyma nadal.
Staram się pocieszać tym, że w czerwcu pojedziemy na jakiś urlop i może psychicznie odpocznę.
Poza tym męża ciągle nie ma w domu, bo pracuje od 7 rano do 20, a czasem i dłużej. I się trochę chyba samotna czuję. Nie ukrywam, że dużo myślę o tym, jak to będzie, jak Jasiek się już urodzi i nie wyobrażam sobie jak poradzę sobie z tym, że mąż będzie cały czas nieobecny. Nie chcę pomocy od mamy, czy teściowej na początku, ale wiem, że pewnie nie będę miała wyjścia, bo nie mam co liczyć na to, ze D nagle zacznie wracać o 17 i mi pomagać. No chyba, że planuje mnie zaskoczyć i coś w tym względzie zmienić. W sumie bardzo bardzo na to liczę.
Dni spędzam na ogarnianiu domu, szukaniu rzeczy do pokoju dziecka (bo podczas urlopu będziemy mieć tu remont), czytaniu i szydełkowaniu.
Już bym chciała, żeby ten sierpień przyszedł - nie będę mieć czasu na rozkminianie głupot. No i dolegliwości ciążowe się skończą.

___
Edit: Jagoda, a ja te bóle mam od 2 miesięcy już:/ mnie boli cały czas w zasadzie. Przy przekręcaniu, ale i np przy leżeniu na boku - wtedy strasznie. A na plecach spać ciężko (śpię na pół-leżąco, bo inaczej się nie da). Pocieszam się tym, ze jeszcze jakieś 10 tygodni i będzie po krzyku!
 
Ostatnia edycja:
Jagoda wspolczuje sytuacji po urodzeniu, bo z taka iloscia osob nie bedziesz sama z dzidziusiem, chyba ze postawisz na swoim i wszystko bedziesz sama z mezem robic ;-) od czasu do czasu tylko podpytujac tesciowa ;-)

Agata z rozstepami nie jestes sama, z tym ze meza nie ma w domu od rana do wieczora rowniez no i z tym ze jak sie urodzi malenstwo nie wiesz czy bedziesz mogla liczyc na meza!
ale jest jeszcze tatusiowe 2 tygodnie i 2 dni okolicznosiowki, czy Twoj maz nie bedzie od razu ich wykorzystywac?
 
Maciejkaa odpoczywaj jak najwięcej.


Agata przytulam Cię mocno i mam nadzieję, że chandra minie.

Ja też nie mam jeszcze popranych i wyprasowanych i wiecie co przyznam Wam się do czegoś na razie mi się nie chce. Jak Wy mieścicie się do komody? Ja mam szafę taką wysoką 2 m w półkami i bo włożeniu ubranek, becików już nie zostało za wiele miejsca i boję się jak się zmieszczę.
Byliśmy dziś na spacerku z mężem, teraz staram się go codziennie wyciągać żeby mieć trochę ruchu, samej mi się nie chce.
 
reklama
marzycielka ja póki co mam dla małego 2 szuflady u nas w komodzie i ze 3 u Lenki,ale myślimy żeby dokupić słupek do pokoju maluchów,a za jakieś 1,5 roku zrobimy osobne pokoje dzieciakom.
jagoda jakoś się przemeczysz,a jak żyjesz z teściowa?da się z nią dogadać?
Tak wogóle przeziębienie mnie wzięło nos cały zapchany.
A w czwartek robię napad na lidla chce zakupić alladynki, topy ciążowe i dla małego spodenki potem do biedronki po pampersy.
 
Do góry