reklama

Sierpniowe mamy 2015

Ola gratulacje!!!Dziewczynki są piękne i silne :-)
Ja wczoraj byłam na wizycie , ale bez usg, te mam 19go. Ze mną wszystko ok, wyniki dobre , no i ktg mi gin zrobiła.
Jeśli chodzi o zwierzęta to my mamy psa od 7 lat; dopóki córeczka się nie urodziła wszystko mu było wolno, ale w miarę szybko się przyzwyczaił do nowych zasad w domu :-) pamiętam tylko jak wróciliśmy ze szpitala to strasznie piszczał i się kręcił przy foteliku małej, nie wiedział o co chodzi heheh
Ostatnio mam ciężkie noce, nie mogę zasnąć, często się budzę i jeszcze młodej się zdarza w połowie nocy przyjść do nas, a wtedy to już po spaniu, ale jeszcze 2 miesiące - uwielbiam spać na brzuchu:-D
 
reklama
Olka kochana ta Twoja córcia :-) Na pewno łatwo Ci nie będzie się z nią teraz zobaczyć, no tak na spokojnie :-)

U nas w domu nie ma zwierząt. Są już u mojej mamy. Psiak ze starości odszedł rok temu, a kot nadal jest i nie lubi dzieci. Pies też nie przepadal. Zdarzało mu się ostrzegawczo warknac, a i złapał za rękę czasami. Zawsze schodził z drogi i nie zaczepiany nie ruszał. A kot fuczy, jeży się i nie schodzi z drogi. Trzeba pilnować. Akceptuję w miarę tylko mojego Frania. Może dlatego, że to był mój kot i mojego męża. Raz pojechał z nami na święta do mamy i już został. Ostatnio dał się Frankowi pogłaskać. Ale i tak oka z nich nie spuszczamy.

A mój Franio ma jakiś ciężki okres, chyba przez te wychodzące piątki. Dużo się budzi w nocy, płacze, przychodzi do nas. Kilka dni nie chciał iść do klubiku. Wczoraj poszłam z nim i zostałam na zajęciach. Potem pojechaksm i jak zadzwoniłam to powiedziała "ciocia", że już śpi. A przed snem chwilkę poplakiwal. Jezuuu myślałam, że mi serce pęknie. Poprosiłam o tel, jak tylko się obudzi. Gotowałam obiad w ciszy, bez radia telewizji. Dziś też Go zaprowadziłam, było ok. Czekam na sygnał czy tam zasnie czy odbiore Go wcześniej.
A tak było dobrze. Nie dał się stamtąd zabierać. Nie sądzę, by tam się coś wydarzyło, bo by mi powiedział. Np wczoraj jak po niego pojechałam to powiedział, że płakał. No nic, będę Go regularnie prowadzac to może się ułoży.
 
Kasietta zazdroszczę Tobie, bo mój się nie interesuje wyprawką. Jest na mojej głowie. Nie wiem czy to kwestia zaufania, bo generalnie obraził się jak ostatnio mu powiedziałam,że wszystko na mojej głowie i zapytałam w którym tygodniu ciązy w ogole jestem... Teraz liczy co do dnia.
Jest kochany i to bardzo, ale czasami chciałabym aby bardziej się zaangażował. Bylismy ostatnio kupić materac do łóżeczka i on do mnie,że musimy jeszcze kupić ochraniacze na boki, na co ja do niego,że mamy już cały komplet z pościelą od miesiąca w domu. Zdziwko!

Kruszka biedny Franio , ale to pewnie własnie przez te ząbki- biedactwo! Co do klubiku to bądz czujna, rózne rzeczy sie słyszy.

Dziewczyny tak!!! To juz niedługo!! Skarby będą z nami :D ciekawe które z nas pierwsze zaczną rodzić (pomijam nasza Olke, która jest bezkonkurencyjna ;D ;) )
 
reklama
Ale leci ten czas :)
Mi aż 75 dni jeszcze zostało, ale mam nadzieję, że nie urodzi się w terminie tylko tak z tydzień wcześniej bo końcówka sierpnia zapowiada się ciekawie i chciałabym żeby ciąża mnie nie ograniczała, a z dzieckiem będzie łatwiej :)
Ale na siłe nie będę jej wypychać :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry